home

Zappa w Internecie

biografie Zappy

zespoły, nagrania, dyskografia

teksty   

wywiady

artykuły zagraniczne

artykuły polskie

nowe na stronie

varia   

indeks

 

Frank Zappa - Imaginary Diseases (Zappa Records ZR 20001, January 13, 2006)

Tym, którym udało się zaznajomić z płytą “Wazoo”, chciałbym polecić inną płytę z wyraźnie jazzowymi konotacjami, składającą się z różnych nagrań koncertowych zarejestrowanych w 1972 roku już nie przez orkiestrę znaną jak Grand Wazoo, ale przez mniejszy zespół znany pod nazwą Petit Wazoo.  Jest to również ciekawa płyta jak “Wazoo”. Kolejne ciekawe świadectwo tego niebyt znanego epizodu w karierze Franka Zappy.

Na wstępie trzeba nieco wrócić do historii, rok 1972 był nieco nietypowy w karierze Zappy. Zaczął się on właściwie w grudniu 1971 roku, kiedy to podczas koncertu jakiś zwariowany fan zepchnął Zappę ze sceny, w wyniku czego odniósł on rozległe obrażenia, co skutkowało długą rekonwalescencją ciągnącą się przez większość 1972 roku.
Ta przymusowa bezczynność zaowocowała dwoma płytami o ściśle jazzowej proweniencji: “Waka – Jawaka” i “The Grand Wazoo”
Zappa we wrześniu  1972 roku wystąpił 8 razy z orkiestrą Grand Wazoo, natomiast między październikiem a grudniem 1972 roku 24 razy z pomniejszoną wersją tej orkiestry nazywaną Petit Wazoo.
Efekty dokonań Petit Wazoo możemy właśnie poznać dzięki płycie „Imaginary Diseases”
Płyta „Imaginary Diseases” zaczyna się może mniej efektowanie niż „Wazoo”, bo od zupełnie improwizowanej krótkiej introdukcji „Oddients”, ale już następny utwór „Rollo” z soczystym brzmieniem sekcji dętej może stanowić przedsmak co usłyszymy później.
Długie kilkunastominutowe „Been To Kansas City In A Minor” , „D.C. Boogie” i „Montreal” to całkowicie improwizowane kawałki ze świetnymi instrumentów dętych i znakomitą pracą sekcji rytmicznej.
Muzyka płynie i płynie, dla mnie mogłaby trwać jeszcze dłużej niż te kilkanaście minut.
W utworze „D.C. Boogie” pod jego koniec, Frank Zappa z typowym dla niego sarkastycznym poczuciem humoru pyta się publiczności, czy chciałby posłuchać boogie czy baletu, gdy w głosowaniu wygrywa boogie, taka też rasową wersję tej muzyki zespół gra.
Świetna ekipa, potrafiąca zagrać wszystko.
Fantastyczne, nic dodać, nic ująć.
Najdłuższy utwór na tej płycie, 16 - minutowy „Farther O'Blivion” to właściwie improwizowany zbiór połączonych kilku utworów takich jak „Greggery Peccary”, „Be-pop Tango”, „Cucamonga”.
Słuchając tego i innych utworów na tej płycie daje się zauważyć, że bardziej aktywna jest gitara Zappy, która na „Wazoo” była jakby trochę schowana w cieniu.
W tym utworze zachwycić się można również pięknymi solami puzonu, ale także ekstatycznym, zabójczym solem perkusji.
Co ciekawe, mniejszy skład wcale nie wpływa na mniej potężne brzmienie w porównaniu z brzmieniem zespołu Grand Wazoo.
 
„Imaginary Diseases” to kolejny utwór, który jak poprzedzające go utwory, znajdziemy tylko na tej płycie, ma w sobie coś z klimatu westernu, co nie powinno dziwić, gdy choć trochę uważniej posłuchamy choćby taką płytkę z lat 60-tych „Lumpy Gravy”.
Co by nie pisać, Frank Zappa i jego kompania brzmi jak rozpędzona maszyna miażdżąca wszystko, co napotka na swojej drodze.
Płyta – diament i choć utwory w przeciwieństwie do płyty „Wazoo” pochodzą z różnych koncertów, to i tak ma się wrażenie jakby się było na jednym koncercie. Gorąco polecam.

 

Robert Żurawski

   1. Oddients 1:13

   2. Rollo 3:21

   3. Been To Kansas City In A Minor 10:15

   4. Farther O'Blivion 16:02

   5. D.C. Boogie 13:27

   6. Imaginary Diseases 9:45

   7. Montreal 9:11

 

 

Frank Zappa - conductor, guitar

Tony Duran - slide guitar

Malcolm McNab - trumpet

Gary Barone - trumpet, flügelhorn

Tom Malone - trumpet, trombone, tuba, piccolo, saxophone

Bruce Fowler -trombone

Glenn Ferris - trombone

Earle Dumler - oboe, saxophone, sarrusophone

Dave Parlato - bass

Jim Gordon - drums