home

Zappa w Internecie

biografie Zappy

zespoły, nagrania, dyskografia

teksty   

wywiady

artykuły zagraniczne

artykuły polskie

nowe na stronie

varia   

indeks


jest to relacja z drugiego koncertu Abnuceals Emuukha Electric Symphony Orchestra (skład muzyków i program na stronie Billa Lanza), który odbył się w czwartek, 18 września 1975. W jego trakcie miała miejsce światowa premiera Black Napikins z gitarowym solem Franka (Niel Slaven w Electric Don Quixote pisze, że pierwsze wykonanie Black Napkins odbyło się w sierpniu 1974 w czasie koncertu w Shrine Auditorium w Los Angeles, ale są wątpliwości czy koncert ten w ogóle się odbył, raczej na pewno Zappa wykonywał pierwotne wersje tego utworu w czasie prób w trakcie tourne w 1974). Nagrania z koncertu  Abnuceals Emuukha Electric Symphony Orchestra zostały wydane na płytach Orchestral Favorites i Studio Tan. Opublikował je Warner Bros' wbrew woli Zappy razem ze Sleep Dirt. Nagranie koncertu z 18 września można pobrać ze strony Zappateers (po zalogowaniu się). Czytaj też wspomnienia Pameli Goldsmith (altowiolistki) z tego koncertu. Informacje o wydawnictwie na stronie AFKA. (tł. andrzej rogowski) 


Zappa pokazuje środkowy palec widowni w UCLA

L. Roy Goldberg

Daily Trojan, 25 września 1975

Pod ścianą, Mothers

Frank Zappa wynajął orkiestrę specjalnie dla miłośników muzyki poważnej w Los Angeles. Abnuceals Emuukha Electric Symphony Orchestra zrobiła to, co ich szef kazał im robić. A Zappa kazał im zagrać utwory muzyki koncertowej, jedne z najdoskonalszych i najbardziej innowacyjnych jakie do tej pory napisano.

Czwartkowy koncert w Royce Hal na uniwersytecie U.C.L.A. [1] rozpoczął się utworem Zappy Bogus Pomp pod dyrekcją Michaela Zearott'a. Zappa zasiadł za stołem mikserskim, miksując dźwięki orkiestry pochodzące z całego mnóstwa mikrofonów poustawianych wśród 37 instrumentów. Utwór był podobny do innych klasycznych kompozycji Zappy i zawierał tematy z 200 Moteli, Semi-Fraudulent/Direct from Hollywood Overture oraz This Town is a Sealed Tuna Sandwich.

Na początku Bogus Pomp jest elektryczne solo altówki z zastosowaniem efektu wah-wah. Przed wykonaniem utworu, Zappa wyjaśnił, że w dalszej jego części reszta orkiestry zaatakuje muzycznie solistkę ponieważ altówka wykonuje pierwsze solo w tym utworze, a także dlatego, że jest ono wykonywane przez kobietę. [2]

Klasyczne utwory Zappy mają swoje miejsce w muzyce współczesnej obok dzieł Holsta, Varèse, Strawińskiego i innych, którzy inspirowali Zappę i których utwory wykorzystywał on w swoich kompozycjach. Różnią się one bardzo od jego utworów rockowych.

Kolejny utwór, Pedro’s Dowry, jest baletem. Ponieważ wystawienie baletu byłoby zbyt kosztowne, Zappa przeczytał nam zarys akcji: Kobieta czeka w oknie na kochanka. On przychodzi ze swoją tanią gitarą. Ona nakłada jeszcze więcej szminki. Kobieta przygotowuje mu pobudzający napój. Gdy kochają się z pasją, przewraca się popielniczka.

Orkiestra nie tylko gra złożoną, ciągle ewoluująca muzykę, ale też wykonuje polecenia sceniczne, takie jak “sekcja instrumentów blaszanych powiewa chusteczkami,” “orkiestra zapala papierosy w czasie przerwy” i “pierwszy skrzypek zrywa muszkę, rozdziera koszulę, gra ostre, trzynutowe solo, kłania się i odbiera kwiaty od  harfistki.”

Wykonanie jest bardzo teatralne i o wiele bardziej interesujące niż zwyczajowe wykonania orkiestrowe, które są tu parodiowane. Utwór ten także był dyrygowany przez Zearott'a z Zappą siedzącym za stołem mikserskim. Także tutaj Zappa wprowadził cytaty ze swoich dawniejszych dzieł, takich jak Lumpy Gravy i 200 Moteli. Części romansowe/baletowe zostały odegrane przez altowiolistkę, która flirtowała z puzonistą. [3] Ten zareagował sugestywnie pompując w jej kierunku suwakiem swojego puzonu. Dla uczczenia zakończenia utworu, cała orkiestra hałasowała i wypuściła serpentyny. Wszystko to na polecenie Zappy.

Następnie, Zappa dyrygował Revised Music for Low Budget Orchestra. Widok był naprawdę przyjemy: Frank Zappa z kucykiem, bez koszuli, dyrygujący 37-osobową orkiestrą.

Jeden z wiolonczelistów, brodaty, łysiejący, poważnie wyglądający muzyk, grał solo. Wykonał je stojąc, trzymając wiolonczelę tak jakby były to skrzypce, pod brodą. Także zgodnie z poleceniem Zappy. [4]

W końcu, w utworze The Puffed Up Son of Rollo, opartym na St. Alphonso’s Pancake Breakfast Zappa wziął do ręki gitarę. Zagrał rozbudowane solo podczas gdy Zearott machał w jego kierunku swoją batutą. Solo było gorące i intensywne i zakończyło się kilkoma głośnymi taktami z Wild Thing.

Powodem, dla którego tematy i utwory, napisane z myślą o innych płytach lub ludziach, pojawiają się w programie tego koncertu jest teoria konceptualnej ciągłości Zappy. Każda płyta lub wykonanie zawiera elementy z innych płyt i wykonań. Te same pomysły i linie melodyczne oraz teksty pojawiają się w różnych okresach jego twórczości. Gdyby wysłuchało się wszystkich nagrań Zappy od Freak Out z 1964 do One Size Fits All z 1975, stworzyłyby one jedną spójnie połączoną sieć wzajemnych relacji.

Wśród kolejnych wykonywanych utworów znalazły się Naval Aviation In Art, krótka i spokojna kompozycja oraz Dog Meat, połączenie Dog Breath in the Year of the Plague i Uncle Meat.

Wszystko, co zdarzyło się do tej pory nie było specjalnie niczym nowym czy niespodziewanym, zgodnie ze standardami Zappy, podobnych rzeczy jego publiczność już doświadczała. Jednakże, to co zrobił przy końcu koncertu stanowiło wyzwanie nawet dla jego najbardziej zagorzałych fanów.

Zappa postanowił pograć więcej na gitarze, polecił więc orkiestrze zagrać kilka prostych akordów jako tło dla jego solówki. Zaczął długą improwizację, która rozwinęła się w rockowo-orkiestrowy jam. Niektórzy sądzą, że wielkim gitarzystą Zappa nie jest; znany jest głównie jako twórca muzyki i tekstów. W tym solo grał wyraziście i lekko. Dysonansowe, zawieszone akordy improwizowane przez orkiestrę dały Zappie możność rozwinięcia się. Grał naprzemian z efektem wah-wah i bez niego i doskonale wykorzystywał muzykę orkiestry, łącząc z nią swoją solówkę w sposób niespotykany w innych fuzjach rocka i muzyki klasycznej.

Potem nastąpiła część eksperymentalna, przypominająca innowacje Zappy zastosowane we Freak Out. Dyrygował utworem, który, jak powiedział, nie został jeszcze do końca opracowany. Zaczęli grać, a po chwili Zappa dał znak by przestali. Nie brzmiało to zbyt dobrze. Zaczęli raz jeszcze i znowu przestali, powtórzyło się to trzy lub cztery razy. Była to po prostu publiczna próba, orkiestra wczuwała się w muzykę, a my mogliśmy dostrzec wyraźną frustrację Zappy. Jakbyśmy byli na próbie orkiestry, albo obserwowali proces tworzenia nowego utworu. Był to świadomy zamysł Zappy by publicznie pokazać jak praca dyrygenta kształtuje działanie orkiestry, jak powstaje muzyka. Nie miała ona wyraźnej struktury, nie była przećwiczona – po prostu surowa, awangardowa muzyka.

Improwizacje ujawniły talent Tommy Morgana w grze na harmonijce, kolejna innowacja wprowadzona do orkiestry symfonicznej, która, zważywszy, że jest to orkiestra Franka Zappy, nikogo nie powinna dziwić. Harmonijkę mogliśmy też usłyszeć w ciekawej aranżacji Duke of Prunes i w części Steno Pool z Greggery Peccary. Gra Morgana doskonale wpasowała się w nastrój tego koncertu.

Jeden z końcowych utworów był w u swego początku zaaranżowany, a w dalszej części improwizowany pod batutą Zappy. Jego dyrygowanie bardzo przypomina jego grę na gitarze: jest agresywne i ostre. Kiedy Zappa wysunął wyprostowany środkowy palec w kierunku orkiestry, zagrali bardzo głośno pojedynczą nutę. Potem odwrócił się i pokazał środkowy palec widowni, na co my wrzasnęliśmy unisono. Zaczął na przemian dyrygować orkiestrą i widownią. Spiralny ruch palca ku dołowi wskazywał, że mamy krzyczeć coraz niżej. Wskazał na inną część widowni, potem na orkiestrę. Zebrał pełne dłonie dźwięków z widowni i rzucił je w stronę orkiestry, potem w druga stronę, mieszając wrzaski muzyczne z ludzkimi. Bez żadnych instrukcji wiedzieliśmy czego chce i współuczestniczyliśmy w tworzeniu utworu.

Nadszedł czas na finał. Było nim Strictly Genteel z 200 Moteli. Melodia narastała, stawała się coraz mocniejsza aż wreszcie muzycy wstali wraz ze swoimi instrumentami i zaczęli maszerować w stronę widowni. Ludzie stali krzycząc i tupiąc. Orkiestra powoli wróciła na swoje miejsca, a Zappa zapowiedział Tajemniczego Saksofonistę (przez te krzyki nie usłyszałem jego nazwiska) [5]. Odegrał on skrzypiące, piszczące, zawodzące solo po czym Zappa wyprowadził go ze sceny kończąc na tym koncert.

W wywiadzie w audycji Calendar w radiu KTLA, w niedzielę przed koncertem, Zappa wyjaśnił dlaczego ten koncert w ogóle się odbył. Powiedział, że w czasie gdy Mothers byli na tourne w Europie jakiś prezenter radiowy w Philadelphii skrócił jego piosenkę Don’t Eat the Yellow Snow do długości singla. Tak skrócona melodia zaczęła być popularna w radiu i zrobił się z niej taki mały przebój, przynosząc Zappie niespodziewane dochody. Zappa postanowił je wykorzystać na zorganizowanie tego koncertu, specjalnie dla wszystkich słuchaczy muzyki poważnej w Los Angeles. Tak w programie telewizyjnym jak i przed samym koncertem podkreślał, że nie będzie to koncert rockowy. Wynajął orkiestrę, zapłacił za próby, wynajął jedną z najlepszych sal w okolicy, zapewnił doskonały system nagłośnienia i obsługę świateł, wszystko to dla nas. Prawdziwa uczta dla freaków Zappy.

1. Frank Zappa i The Abnuceals Emuukha Electric Orchestra występowali dwukrotnie, 17 i 18 września 1975. Ten artykuł dotyczy drugiego koncertu, w czwartek 18 września. (1975 09 18 Royce Hall UCLA, Los Angeles CA 121.54 Aud 2nd (Yojimbo-flambay) ZTLS#335 ). Kolejnym bardzo dobrym źródłem informacji o tym koncercie jest strona Billa Lantza.

2. Pamela Goldsmith.

3. Pamela Goldsmith i Bruce Fowler.

4. Jerry Kessler.

5. Tajemniczym Saksofonistą był Kapitan Beefheart.