home

Zappa w Internecie

biografie Zappy

zespoły, nagrania, dyskografia

teksty   

wywiady

artykuły zagraniczne

artykuły polskie

nowe na stronie

varia   

indeks


Wywiad dla Los Angeles Free Press z września 1975, wszystkie informacje o wydawnictwie znajdują się na stronie AFKA. (tłumaczył: andrzej rogowski)


Frank Zappa – w oczekiwaniu na coś wyjątkowego

Lanny Waggoner

Los Angeles Free Press, 12 września 1975

"Zrobiłem to, bo chciałem usłyszeć moją muzykę," powiedział Frank Zappa. "Nikt do mnie nie przyszedł i nie poprosił o zorganizowanie tego koncertu." Koncert, o którym mowa, odbędzie się 17 i 18 września w Royce Hall na uniwersytecie UCLA i będzie wykonywany przez stworzoną na tę okazję przez Zappę dziwną orkiestrę nazywająca się Abnuceals Emuukha Electric Symphony Orchestra. Jest to zespół stworzony z 37 instrumentów ("przy ostatnim liczeniu"), na który składają się instrumenty dęte, blaszane, perkusyjne, harfa – i od czasu do czasu, Pan Zappa grający na gitarze. "Pójdę tam i dam czadu, wiesz o czym mówię?"

Z pewnością. Najnowszy projekt Franka bierze się z prostej potrzeby usłyszenia jego najbardziej ambitnej, twórczej i prawdopodobnie nie za bardzo komercyjnej muzyki. Pokrywa wszystkie koszty, a dochody z biletów w kameralnej Royce Hall z pewnością mu ich nie zwrócą. "Całkowity koszt mieści się pomiędzy $50000 a $70000, w tym sam koszt opłacenia kopisty rozpisującego partytury to około $10000. Każda próba pełnej orkiestry to około $5000. Podjęcie się organizacji tego koncertu to czyste szaleństwo.

Zappa ma duże oczekiwania w związku z tym koncertem, częściowo dlatego, że będą tam zaprezentowane, jak wierzy, jego najbardziej intrygujące utwory. "Będziemy wykonywali symfoniczne aranżacje 'The Dog Breath Variations,' 'Duke of Prunes,' 'Bogus Pomp,' 'Yellow Snow,' 'Brown Clouds'  i nowego utworu 'Pedro's Dowry.' Niektóre rzeczy na pewno mocno cię zadziwią, a całość jest dobrze zrównoważona, utwory trudne w odbiorze przeplatane są tymi bardziej melodyjnymi."

Pomysł tego koncertu wziął się częściowo z długo niezaspokajanej potrzeby Zappy wzięcia sobie urlopu. "Naprawdę potrzebowałem wakacji, zarezerwowałem nawet pokój w hotelu. Potem postanowiłem, że zrobię ten występ z orkiestrą, zasiadłem więc do pracy w mojej piwnicznej pracowni i zacząłem pisać 'Pedro's Dowry.' Naprawdę mnie to wciągnęło– 14 do 18 godzin dziennie, przez trzy tygodnie. Nie czułem się tak dobrze od lat!

"Powiedziałem do żony, 'To najlepsze wakacje jakie w życiu miałem!' 'Pedro's Dowry' jest cudowny. Może nawet przetrwać jako znaczący utwór muzyczny – dopiero drugi raz w życiu miałem takie odczucia tworząc muzykę. Są w nim naprawdę świetne pomysły."

Kiedy dyrygent Michael Zearott da znak batutą rozpoczynający pierwszy koncert 17 września, wszyscy z uwagą wysłuchamy najnowszych dzieł Zappy. "Nigdy przedtem czegoś takiego nie słyszałeś. Jeden koncert zostanie nagrany z myślą o wydaniu płytowym. To niesamowite uczucie, robić coś takiego. Jedynym innym amerykańskim kompozytorem, który w ten sposób prezentował swoje dzieła był Charles Ives, ale on wcześniej dorobił się fortuny na ubezpieczeniach. Nie tak jak ja." Uśmiechnął się.

Występy w Royce to najwyraźniej zbyt mało by zaspokoić twórcze impulsy Franka - 1 października rusza w dwumiesięczną trasę z najnowszą edycją Mothers. Na nowy zespół składają się  nowi i starzy muzycy, Terry Bozzio na perkusji, Napoleon Murphy Brock na saksofonie i Denny Walley na gitarze slide. Na trzeciej gitarze będzie grał Frog ("równiez dobry wokalista"), oraz dawna Matka Roy Estrada na basie. "Roy pracował w Orange County, jako kierowca ciężarówki, jako stróż nocny i pracownik fabryki kabli," mówi Frank śmiejąc się. Novi z zespołu Chunky,  Novi and Ernie będzie grała na skrzypcach [altówce] i, jak mówi Zappa, dzięki niej doświadczymy prawdziwego ducha rytmów Frug i Pony. (1)

Tourne nowych Mothers zatoczy pętlę po miastach południowego wschodu Stanów, potem zawita do Kanady, a następnie zespól uda się w czterodniową podróż do Jugosławii (!). "Zostaliśmy zaproszeni przez jugosłowiański rząd, choć nie sądzę by można było tam kupić nasze płyty. Jeden koncert nagramy na sprzęcie 24 ścieżkowym. Cały sprzęt sprowadzamy z Anglii, zabieramy tylko nasze instrumenty. Zaraz po koncercie w Zagrzebiu wracamy do U.S. na występ w Green Bay, Wisconsin. Będzie to fajny kontrast."

Organizacja tourne jest trochę szalona, gdyż Zappa wciąż poszukuje klawiszowca, który zastąpi George Duke'a. Choć to już wrzesień, to nadal nikogo nie znalazł, a przed szczęśliwym wybrańcem stanie gigantyczne zadanie szybkiego opanowania złożonego repertuaru Mothers. Ale Zappa oczekuje od swoich muzyków rzeczy wyjątkowych (i czasami niemożliwych).

Trochę czasu musi też ostatnio poświęcać na dwa toczące się spory prawne. Złożył apelację od wyroku sądu w sprawie Royal Albert Hall, odmawiającego mu rekompensaty za odwołanie koncertu przez zarząd Albert Hall. "Decyzja Sądu była w zasadzie taka, 'Macie rację, ale to jest Albert Hall.' A Albert Hall to Królowa, a jej wizerunku nie można narażać, czyż nie?" Zappa stwierdził, że rzeczywistym powodem decyzji angielskiego sądu była niechęć do występowania przeciwko dworowi.

Proces, jak do tej pory, kosztował go "około $40000, ale nie miałem wyboru. Od kiedy to się stało, trudno jest zorganizować występy w Anglii. 'Nie' powiedziane przez Albert Hall – ma swoje reperkusje – jego echo dało się słyszeć w całej Anglii i, jak sądzę, ma wielkie znaczenie. Jeżeli więc tego nie zmienimy, nie wygramy, to możemy już zawsze mieć problemy z graniem w tym kraju.

"Sam proces był dość pokręcony – te wszystkie dziwaczne postacie. Na jednej ręce mogę policzyć, kiedy w ostatnich latach zakładałem garnitur, ale powiedziano mi, że jak tego nie zrobię, to będziemy mieli poważne kłopoty, kupiłem więc sobie na tę okazję ładny brązowy garnitur. Jeden z naszych oponentów – jakiś zniedołężniały głupek – powiedział, że 'dopuszczałem się plugastwa dla samego plugastwa.' "(mówiąc to jęknął)

Kolejna sprawa to pozew przeciwko MGM, o tantiemy, które, jak twierdzi Zappa, nie zostały mu wypłacone za jego pięć pierwszych płyt wydanych przez tę wytwórnię. "Chodzi tu o oszustwo. Zarzucamy im, że wzięli nasz produkt i po cichu go sprzedali, a pieniądze zostały zagarnięte przez kierownictwo, zrobili to tak, że na nasze konto nie wpłynęły żadne tantiemy. Sprawa ciągnie się już sześć lat i ciągle jest odwlekana. Mamy wyznaczoną datę rozprawy na przyszły rok."

Pomimo tak wielu zajęć, Zappa znajduje energię by powiedzieć parę słów krytykom, którzy przejechali się po najnowszej płycie Mothers, One Size Fits All. "Powinna była odnieść większy sukces, tak komercyjny jak i wśród recenzentów. Większość złych recenzji – tej i innych płyt – nie dotyczy muzyki, ale po prostu mojej osoby. A większość krytyków rockowych i tak nie potrafi pisać. Oczywiście, że jak tylko nagram płytę, to uważam, że jest znakomita. Taki szalony jestem – uważam, że wszystkie one były przebojowe. W październiku ukazuje się nowa płyta z nagrań wykonanych w Armadillo World Headquarters w Austin w czasie wiosennego tourne, z Beefheartem recytującym wiersze i świetnym utworem 'Mister Muffin.' Jak znajdę płytę, to ci puszczę. Na pewno ci się spodoba .... "

 


(1) Robert "Frog" Camarena, uczestniczył m.in. w nagraniach w sierpniu 1975 i można go usłyszeć na płycie Joe's Camouflage, podobnie jak Novi Novog i Denny Wally. Chunk, Novi and Ernie to zespół założony przez Lauren Wood, której głos można usłyszeć na Grand Wazoo, a która szerzej znana jest z piosenki Fallen, wykorzystanej w filmie Pretty Woman. Ostatecznie nie pojechali oni na jesienne tourne, a Denny Walley, występujący w zespole w tourne wiosennym, powrócił do Mothers w 1978.