home

Zappa w Internecie

biografie Zappy

zespoły, nagrania, dyskografia

teksty   

wywiady

artykuły zagraniczne

artykuły polskie

nowe na stronie

varia   

indeks


Wywiad przeprowadzony po powrocie z Jugosławii, w czasie prób przed styczniowo-marcowym tourne po krajach Pacyfiku i Europie. Wywiad pochodzi ze strony KillTheUglyRadio ZappaWikiJawaka (tłumaczył: andrzej rogowski)


Zappa powraca z Jugosławii

Lanny Waggoner

Los Angeles Free Press, 9-15 stycznia 1976

"Byli naprawdę mili"

Kiedy ostatnio ich widziano, Frank Zappa i jego Mothers opuszczali Miasto Zatraconych Aniołów ruszając na długie amerykańskie tourne obejmujące też krótki, bezprecedensowy wypad do Jugosławii. Po powrocie zagrali w Sylwestra w Forum [1]. Teraz odbędą się kolejne próby, potem wyjazd na Hawaje, do Nowej Zelandii, Australii, Japonii – i do Europy, w tym jeszcze jeden koncert w kraju Tito.

Nie było tak źle. "Graliśmy przed wspaniałą publicznością w Zagrzebiu i Lublanie," powiedział Zappa w czasie jednej z prób. "Mówią dobrze po angielsku i znali nasze stare piosenki. Tamtejsza młodzież ma bardzo różne zainteresowania muzyczne i jeśli oni mają być przyszłymi Komunistami, to raczej nic nam nie grozi, bo są naprawdę bardzo mili.

"Ale starsze pokolenie było dziwne i wrogo nastawione. W hotelach trudno było dostać coś do jedzenia, mieli tam też detektywów, którzy kontrolowali pokoje dla kobiet. Detektywi chodzili też za [saksofonistą-wokalistą] Napoleonem Murphy Brockiem po hotelu. Były tam może jeszcze ze dwie czarnoskóre osoby. Kiedy Norma Bell [teraz już poza zespołem] [2] poszła do publicznej toalety, jakaś kobieta aż podskoczyła i chciała dotknąć jej włosów, nigdy nie widziała Afro. Totalny szok kulturowy.

"Atmosfera w Jugosławii była napięta, tak jak się spodziewałem, ale nie sądziłem, że zobaczę tam tak wielu przykładów wciąż żywego 15-wiecznego romantyzmu. Poza miastem, co 10, 15 mil, można było zobaczyć stare kobiety w butach jakie nosił Boris Karloff, ubrane w płaszcze i z chustami na głowach, ciągnące wyładowane chrustem wózki na krzywych kołach."

Zappa stwierdził, że poziom życia jest tam raczej niski. Dzielnice zamieszkane przez klasę średnią były ponure i brzydkie, a niektóre części miast wyglądały jak zaniedbane, europejskie wersje filadelfijskich slumsów. No i wszędzie było pełno policji. [3]

"Byliśmy gośćmi jugosłowiańskiego rządu i chociaż wiedzieliśmy, że jesteśmy pod ciągłą obserwacją, to nie odczuwaliśmy tego zbytnio. Ale jest wiele innych miejsc, w których raczej bym wolał być. Wyjeżdżając powiedziałem im, że nie wrócę; ale chyba jednak się myliłem, nasza najbliższa trasa koncertowa po Europie ma się rozpocząć w Belgradzie. Jeden dzień tam chyba nikomu nie zaszkodzi?"

Po kilku dniach Zappa dodał żartobliwie, "Wygląda jednak na to, że nie wrócimy do Belgradu, mamy zbyt mało czasu."


[1] występowali tam też Beefheart i Magic Band oraz Flo&Eddie w zastępstwie Utopii (?)

[2] Norma Bell, jak powiedział Terry Bozio w wywiadzie dla T'Mershi Duween 28, po powrocie do Stanów zaczęła zadawać się z nieodpowiednimi ludźmi i brać narkotyki, więc Frank powiedział "Dajmy sobie z nią spokój." Bozzio tak wspominał koncert w Zagrzebiu: "Występ w Zagrzebiu był najbardziej zadymionym koncertem jaki w życiu grałem, nigdy wcześniej nie byłem w tak zadymionej hali hokejowej wypełnionej 10000 ludzi. Musiało to być bardzo niezdrowe, ale sam koncert wyszedł świetnie."

[3] W wywiadzie dla Society Pages 7 Zappa mówił: "O ile mi wiadomo, Jugosławia była najbardziej liberalnym krajem Bloku Wschodniego (w tamtym czasie). Powiem tylko tyle, jeśli Jugosławia była najbardziej liberalnym z tych ówczesnych 'rajów klasy robotniczej', to pozostałe z nich musiałby być prawdziwym piekłem."  (cytaty z Electric Don Quixote)