home

Zappa w Internecie

biografie Zappy

zespoły, nagrania, dyskografia

teksty   

wywiady

artykuły zagraniczne

artykuły polskie

nowe na stronie

varia   

indeks


Wywiad przeprowadzono prawdopodobnie 19 kwietnia 1975, wtedy odbył się koncert w Capitol Theater w Passaic. Poprzednie lata były trudne dla Beefhearta. W 1972 i 73 on i jego zespół dosłownie przymierali głodem, musieli wspomagać się pożyczkami od rodziny i znajomych, korzystali z kartek żywnościowych od pomocy społecznej. W 1973 związali się z wytwórnią Mercury, a nowi menadżerowie, bracia DiMartino przekonali Beefhearta, że muszą stać się bardziej komercyjnie atrakcyjni  a ich niepowodzenia to skutek złych producentów, złego marketingu i dystrybucji [źródło]. Beefheart uwierzył w to wszystko i udzielił im pełnomocnictwa, które jak później mówił, podpisał będąc pijanym, Wyjaśnił to wszystko Zappie i ten postanowił mu pomóc włączając go do Mothers i organizując dwumiesięczne tourne w kwietniu i maju 1975, które zaowocowało nagraniem 'Bongo Fury' [źródło]. Wywiad pochodzi ze strony AFKA  (tlumaczył:
andrzej rogowski)


Zappa i Kapitan Cook

Steve Weitzman

Rolling Stone, 3 lipca 1975

PASSAIC, NEW JERSEY – Kapitan Beefheart, niegdysiejszy geniusz rocka, właśnie zakończył swój występ z Frankiem Zappą, któremu towarzyszy w obecnej trasie koncertowej, po zakończeniu ich długoletniego sporu. Przysiadłszy za kulisami Capitol Theatre, drapiąc się po kudłatej czuprynie powoli wyjaśniał ten najnowszy, dziwny zwrot w swoim pokręconym życiu.

"Powiedziałem parę głupich rzeczy," zauważył Beefheart, "jestem rozpuszczonym bachorem i nie rozumiem biznesu muzycznego tak dobrze jak Frank. Pewnie poczułem się zaniedbywany. Przyznaję się do tego ... i tak mu powiedziałem. Powiedziałem, 'Przepraszam Frank i wcale się nie usprawiedliwiam.' Uścisnęliśmy sobie dłonie i tyle."

Zappa i Beefheart znają się od 20 lat, gdy razem chodzili do gimnazjum w Lancaster w Kalifornii. "Byłem przy tym gdy wziął do rąk swoją pierwszą gitarę," wspomina Beefheart. "Była mała, brązowa i prawie nie miała strun, ale jak dla mnie brzmiała świetnie." W 1964 chcieli razem założyć zespół Soots, bez powodzenia, potem rozeszli się każdy w swoją stronę - Zappa by stworzyć Mothers, Beefheart w poszukiwaniu swojej Magic Band.

Problem zaczął się w 1969 kiedy Beefheart nagrał Trout Mask Replica w studiu nagraniowym Zappy Straight Records. "Zaraz po nagraniu Trout Mask zrobiłem Lick My Decals Off, Baby right. Zespół chciał być bardziej komercyjny, a ponieważ byli tacy mili, że zrobili ze mną te nagrania, uznałem, że mam wobec nich pewne moralne zobowiązanie i zostałem. Ale powinienem był ich wtedy zostawić."

Beefheart dodał, że jego dwie ostatnie płyty, Unconditionally Guaranteed i Bluejeans and Moonbeams były "straszne i prostackie," i że jak tylko skończyła mu się umowa z Mercury wyruszył "do sekwojowego lasu by malować i pisać".

Ale w międzyczasie oskarżał Zappę o kiepską produkcję Trout Mask oraz wtrącanie się w jego twórczość. W 1972 Beefheart powiedział New Musical Express: "Zappa to baran. Chciał zrobić ze mnie jakieś okropne dziwadło ... Zappa zniekształcił mój wizerunek do tego stopnia, że młodzi ludzie pomyśleli, że jedynym sposobem by zrozumieć moją muzykę to naćpanie się marihuaną. To co zrobił mi Zappa było obrzydliwe i poniżające."

Najwyraźniej jednak Beefheart przemyślał sobie parę spraw w tych leśnych ostępach, zadzwonił do Zappy aby pochwalić płytę Apostrophe i "po prostu powiedzieć cześć."

"Przeprosił za wszystkie te brednie, które opowiadał i poprosił o pracę," powiedział Zappa. "Kapitan nawrócił się. Był naprawdę na zakręcie."

Beefheart zjawił się na przesłuchaniach tuż przed Halloween, kontynuował Zappa. "Nie szło mu. Miał problem z trzymaniem rytmu, a zespół grał bardzo rytmicznie. Wszystko musi być rytmicznie dopasowane. Kazałem mu zaśpiewać 'Willie the Pimp' i nie dawał rady. Stwierdziłem, że jak tego nie potrafi, to małe są szanse by nauczyć go pozostałego materiału."

Zappa i Beefheart postanowili spróbować raz jeszcze wiosną. "Chociaż nadal ma problem z zapamiętaniem tekstu i utrzymaniem rytmu," powiedział Zappa, "to jest lepiej. Tuż przed tourne mieliśmy próby i jakoś się prześlizgnął."

Główny wkład Beefhearta w obecnych koncertach Zappy to charczący wokal prowadzący w "Poofter's Froth, Wyoming" (którą to piosenkę Zappa specjalnie dla niego napisał), "Orange Claw Hammer" (z Trout Mask) i "Willie the Pimp," głównym punkcie programu. Zapamiętywanie tekstów wygląda na stały problem Beefhearta – ma je zapisane na stojaku ustawionym przed nim na scenie. Zappa chciałby by Beefheart "się zrelaksował na tyle, by mógł improwizować słowa. Potrafi robić naprawdę bardzo zabawne rzeczy z tekstem kiedy siedzimy sobie w pokoju. Ale na scenie wciąż jest zbyt spięty."

Zappa planuje ponownie zmiksować i wydać Trout Mask, którą Beefheart nadal opisuje jako "moja ulubiona." Beefheart powiedział, że "świetnie się bawi w czasie tego tourne. Przemieszczają się bardzo szybko. Nigdy w życiu nie podróżowałem tak szybko. Z Magic Band – wszystko toczyło się w żółwim tempie.

"Frank jest prawdopodobnie najbardziej twórczą osobą na tej planecie. Pisze rzeczy na instrumenty, których jeszcze nie wynaleziono." Beefheart przerwał na chwilę i podsumował to tak. "To kolejny Harry Partch," powiedział, nawiązując do tego awangardowego kompozytora, "tyle tylko, że jego możliwości twórcze jeszcze się nie wyczerpały. Rozumiesz?"