home

Zappa w Internecie

biografie Zappy

zespoły, nagrania, dyskografia

teksty   

wywiady

artykuły zagraniczne

artykuły polskie

nowe na stronie

varia   

indeks


 

W tłumaczeniu wspierałem się nieocenioną stroną Badaczy twórczości Zappy Arf(tł. andrzej rogowski)

 

Roxy & Elsewhere - 10 września 1974

 

FZ — gitara, śpiew

George Duke — instrumenty klawiszowe, syntezator, śpiew

Tom Fowler — bas

Ruth Underwood — instrumenty perkusyjne

Jeff Simmons — gitara rytmiczna, śpiew

Don Preston — syntezator

Bruce Fowler — puzon, taniec (?)

Walt Fowler — trąbka

Napoleon Murphy Brock — saksofon tenorowy, flet, główny wokal

Ralph Humphrey — perkusja

Chester Thompson — perkusja

(dodatkowe wokale w Cheepnis: Debbi, Lynn, Ruben, George & Froggy)

 

1. Skrępowany Pingwin 6:48

FZ: Dziękuję. (Brian, mógłbyś trochę podgłośnić). Hello hello (jeszcze trochę?) Hello hello . . . Hej! Dobrze! Wybaczcie moi drodzy. Ta piosenka to "Skrępowany Pingwin," jest to piosenka dotykająca tematu, jakby to powiedzieć, pewnych możliwych odchyleń od tej podstawowej kwestii, którą jest . . . no wiecie o jakiej kwestii mówię. Te odchylenia natomiast obejmują cały zakres pewnych, hm, działań, które można zrealizować z pomocą, hm, pozaziemskiej inspiracji oraz pewnych gadżetów, które są dostępne, albo i nie, w pobliskim supermarkecie, albo może raczej w drogerii, ale na pewno dostaniecie je w jednym z tych fikuśnych sklepów, reklamy których zapełniają ostatnie strony bezpłatnych gazetek z ogłoszeniami. Piosenka ta sugeruje domyślnemu słuchaczowi sposób postępowania w powyższej kwestii, hm, robię te wymyślne zawijasy bo chcę by to poszło w telewizji, który polega na tym, że jeśli chcesz zrobić coś ponad to, co myślałeś, że zrobisz kiedy zdejmowałeś ubranie i jeśli zdarzy się przy tym, że masz na podorędziu niektóre z tych gadżetów . . . to pójście na całość jest nie tylko wskazane, ale też . . . hej! Co powiedział? Możemy zaczynać?

 

Ona wygląda teraz jak Skrępowany Pingwin,

Och tak, Och tak, Och . . .

Rennenhenninnahenninnenninahennn

Odsunęła się już od mokrej strony łóżka

(Składana parasolka dla ochrony przed wilgocią)

Jak nabuzowany Pingwin

Trzepoczący swoimi ośmioma skrzydełkami

(Pingwinie Skrzydełko)

Boże, wiesz, że już zaraz będzie po wszystkim

Jeśli tylko spuści się na ciebie i owinie je wokół twojej głowy

Te trzepoczące skrzydełka, trzepoczące

Dokładnie jak Skrępowany Pingwin

Wstrząśnij imbirowe piwo

Drżąca jak Pingwin

Gdy pada bateria

Boże, musisz dać jej poskakać przez ognistą obręcz

Możesz ją sobie zrobić z drucianych wieszaków owiniętych higienicznymi chusteczkami

Prawdziwy Skrępowany Pingwin

Och tak, Och tak, Och . . .

Rennenhenninnahenninneninahenn

Wyjący do jakiegoś

Zantarktyzowanego księżyca

Mroźną nocą

Gdy jej skrzydełka bieleją

Popiskuje jak tylko zobaczy tę obręcz

(za każdym razem jak tylko ją zobaczy)

Wtedy już wiesz, że to na pewno skrępowany Pingwin

Jak tylko usłyszysz ten okropny wrzask a wokół nie ma

Żadnych innych ptaszków

Jest jak Skrępowany Pingwin

Och tak, Och tak, Och . . .

Jest jak Skrępowany Pingwin

Och tak, Och tak, Och . . .

Rennenhenninnahenninneninahennnn

Aw, musisz uważać

By jej więzy zbytnio się nie

POLUZOWAŁY

Bo może wessać twojego małego

Może go zassać do środka pomiędzy swoje skrzydełka

I nic już z niego nie zostanie . . .

 

2. Pygmy Twylyte 2:12

Wykrztuszając zielonego gluta

W Pygmy Twylyte

Na amfie i koksie

O północy w barze Winchella

Po czterodniowym ciągu

Może zaśnie na prochach

Zielony glut w szafce na dworcu autobusowym

Zapali sobie jeszcze w Pygmy Twylyte

Wsiadł do autobusu, miejsce 33

Tuż kolo kibla, którego smród zatyka oddech

Oczy jak kryształki

I piasek w nerkach, nieznośny ból a on boi się umierać

W Pygmy Twylyte

Znowu prochy o północy

Pygmy Twylyte

Prochy o północy

Pygmy Twylyte

Prochy o północy

Pygmy Twylyte

Prochy o północy

 

3. Zamknij się 6:03

Napoleon:

Wschód słońca

Wstaję rano

Wiesz, myślę, że jest rano

Słońce jasno świeci

Wyjdę z domu

Umyję twarz

Wezmę kapelusz

Założę na głowę

Pójdę do centrum

O tak . . .

Bo czuję się wspaniale

Myślę, że pomaszeruję do centrum

Hej! Słoneczko świeci!

A co to!

Czegoś takiego jeszcze nie widziałem

A chodzę tą ulicą codziennie

Nigdy jeszcze nie spotkałem kogoś takiego jak ty

Może za dużo tego słońca

To nie przez kapelusz, na pewno za dużo . . .

Zaraz, zaraz!

Co ty . . . ?

Co to jest?

Co . . . ?

Co to jest?

Co . . . ?

Co to jest?

Co . . . ?

FZ:

Zamknij się

Napoleon:

Co to jest?

Wiem co to jest, wiem co to jest . . .

Założę się, że to menu restauracji . . .

Niech spojrzę!

Niech spojrzę!

Jeff: Dostaniesz nie tylko burgera przyrządzonego ze środka na grzybicę stop . . . nie tylko tego burgera . . . ale czeka cię prawdziwa uczta, facet

Napoleon: Chwileczkę, ten taniec bardziej mi się podoba niż tamten . . . O czym ty mówisz, cieciu?

Jeff: Mówię, że żyjesz w tym smogu już stanowczo za długo

Napoleon: Że co?

Jeff: Potrzebujesz czegoś co cię przygotuje do życia

Napoleon: Chwila, nie gadasz z jakimś starym głupcem, nie urodziłem się wczoraj!

FZ: (Heh heh heh!)

Napoleon: Chwileczkę . . . Myślę, że wezmę . . .

Jeff: Podoba mi się twój tamten taniec . . .

FZ: Jeff Simmons próbuje zdeprawować Napoleon Murphy Brocka pokazując mu wyuzdany taniec i sugerując mu by spalił swój dyplom szkoły średniej . . .

Napoleon: Hej! Co ty . . . co ty . . . ? Moment!

Jeff: Hej, te rzeczy . . .

Napoleon: Nigdy czegoś takiego nie widziałem . . . to nie jest menu?

Jeff: Te rzeczy są drogie

Napoleon: A co to jest?

Jeff: Wstrzykniesz sobie i zakonserwuje cię na całą zimę

Napoleon: Że co?

Jeff: Działa bardzo długo

FZ: Nie tylko dostaniesz burgera ze środkiem na grzybicę stóp

Napoleon: Nie . . . nie . . .

Jeff: No co ty, spróbuj

Napoleon: Nie, nie, nie

Jeff: To naprawdę dobre

Napoleon: Nie . . . Mam zapalić TO?!

Jeff: Czy kiedykolwiek cię okłamałem? Czy spotkaliśmy się wcześniej?

Napoleon: No nie, nawet cię nie znam!

Jeff: Patrz . . .

Napoleon: Nie wiem nawet co to jest!

Jeff: Dopiero . . .

Napoleon: I mówisz mi żebym to zapalił?!

Jeff: Dopiero co spaliliśmy te taśmy, które nagrałeś

Napoleon: Paliliście taśmy?

Jeff: Paliliśmy taśmy twojego zespołu

Napoleon: No to ja chyba zatańczę

Jeff: Naprawdę ci się spodoba! Zrób z tego jointa

Napoleon: Że CO?!

Jeff: Jointa!

Napoleon: Masz na myśli tego jointa?

Jeff: Nie, facet! Gdzieś ty się chował? Reseda?

Napoleon: Nie, San Jose

FZ: Bezecny handlarz trawą tnie teraz skarpetę, której wcześniej Carl Zappa używała na lekcji wuefu, wciąż jest mokra. Pocięta skarpeta zostanie umieszczona w dyplomie z ogólniaka i podpalona specjalnym siarkowym preparatem . . .

Napoleon: Dajcie mi chwilę . . .

FZ: Jego pierwszy kontakt z życiem wielkiego miasta

Napoleon: No dobrze, tylko chwilę . . . czekajcie . . .

(ZAMKNIJ SIĘ . . . )

Jeff: Hej! Ten skręt będzie naprawdę dobry, zachowam go . . .

FZ: Zmiłuj się!

George: Dobra . . . dobra . . .

Napoleon:

Co z tym robicie?

Co wy z tym wyrabiacie?

Czekajcie

Chwileczkę

Chwileczkę

Co wy z tym robicie?

Chcę wiedzieć

Napoleon: Chwila

FZ: Teraz kolejny krok

Napoleon: Nie tak szybko!

FZ: Bezecny deprawator młodzieży przeprowadzi go teraz od Kroku Pierwszego, którym był dyplom ogólniaka wypchany przepoconą skarpetą, do Kroku Drugiego, którym jest jego dyplom uczelni wypchany absolutnie niczym. Wypal to i to cię naprawdę wyzwoli!

Napoleon:

Nadal nie czuję się tak dobrze jak rano . . . tak, tak . . .

FZ: Wyrośniesz z tego . . .

Jeff:

ZAMKNIJ SIĘ!

Napoleon:

Znowu to słyszałem, ktoś powiedział . . .

Jeff: Widzisz to?

Napoleon:

Co? Uczelnia!

FZ: Uczelnia!

Jeff:

To rytm uczelniany

Napoleon:

I jeśli to wypalę

To będzie tak jakbym . . .

Był na uczelni?

Skręć go!

Skręć go!

Skręć go!

Daj mi . . .

FZ: Nie, nie, dyplom uczelni jest wypchany absolutnie niczym, rozumiesz . . . dyplom uczelni nic ci nie daje . . .

Napoleon:

Och . . .

Ale tego właśnie chcę

FZ: . . . Zapomniałem, przepraszam

Napoleon:

Cóż,

Dostajesz nic,

Ale tego właśnie chcę

FZ: Prawdziwie powiedzenie Zen: Nic jest tym czego chcę . . . Oto skutki wyższego wykształcenia!

 

4. Wioska Słońca 4:17

FZ: Dziękuję . . . dziękuję bardzo . . . no dobrze, czy ktoś tutaj wie gdzie leży Palmdale? Wiecie? Dobrze, a słyszeliście o miejscu zwanym Sun Village? Widzę, że niektórzy słyszeli, wiecie gdzie to jest, świetnie, niedaleko Palmdale. Kiedyś było to miejsce gdzie, hm, był to wielki ośrodek . . . hodowli indyków, a ja chodziłem do liceum w Lancaster, niedaleko od Palm . . . Och! Dzieje się tam coś teraz? To dobrze . . . (Ken, zrób trochę głośniej, tak by słyszeli co mówię) Panie i Panowie, jest to piosenka o miejscu, w którym kiedyś mieszkałem a wtedy hodowali tam indyki (gotowi . . . ?)

 

Wracam do domu

Do Słonecznej Wioski

Niedaleko Palmdale

Gdzie pełno farm z indykami, stało się

Podjąłem decyzję

Na pewno pojadę do Słonecznej

Wioski, dobry Boże, mam nadzieję

Że nie będzie wiało

 

Ten wiatr może ci zedrzeć lakier z samochodu

I zniszczyć przednią szybę,

Nie wiem jak oni tam to znoszą,

Ale najwyraźniej nie przeszkadza im to

Bo wciąż tam trwają,

Nawet Johnny Franklin

W Wiosce Słońca

Wioska Słońca

Wioska Słońca, synu

(Słoneczna Wioska dla ciebie, cóż!)

 

Mała Mary i Teddy, i Thelma też, teraz

Gdzie Bulwar Palmdale, no popatrz!

Przechodzi obok

Wioskowego Zajazdu, a teraz też i Grilla

(słyszałem, że już go nie ma . . .

Mam nadzieję, że to nieprawda)

Gdzie ludzie tańczą przy szafie grającej

Patrząc jak światła zmieniają się na niebieskie?

Gdzie ludzie tańczą przy szafie grającej

Patrząc jak światła zmieniają się na niebieskie -ooo-ooo-ooo-ooo-ooo-wahhh?

 

5. Echidna's Arf (Of You) 3:53

 

6. Czy ty kiedykolwiek myjesz tę swoją rzecz? 9:40

FZ:

Panie i panowie,

Patrzcie na Ruth!

Od początku filmu

Ruth zastanawia się:

"Co mogłabym zrobić

Aby wszystkich tu zadziwić?"

Sądzę, że już znalazła odpowiedź,

Patrzcie na nią uważnie!

 

FZ: Dziękuję!

 

7. Tandeta 6:31

FZ: "Tandeta." Powiem wam coś, lubicie filmy o potworach? Ktoś lubi? Ja uwielbiam filmy o potworach, po prostu je kocham, a im tandetniej są zrobione, tym są lepsze. A tandetność w przypadku filmów o potworach nie ma nic wspólnego z ich budżetem, chociaż jedno drugiemu nie przeszkadza, ale prawdziwa tandetność przejawia się gdy widać nylonowe linki zamocowane do szczęk gigantycznego pająka . . . opowiem wam o jednym, dobrym filmie, który kiedyś widziałem, miał tytuł chyba "TO PODBIŁO ŚWIAT," i w tym filmie . . . Widzieliście go? Potwór wygląda jak odwrócony rożek lodowy przyozdobiony u dołu zębami. Wygląda jak (phew!) indiański namiot, albo erekcja pod luźnymi szortami, a u podstawy ma wielkie kły, nie wiem po co, ale wyglądają strasznie, ma tez pomarszczone czoło i brzydkie usta, wszystko ma brzydkie, w jednej scenie potwór wychodzi z jaskini, widzicie to? Zawsze jest taka scena, że one wychodzą z jaskini, co najmniej jedna, a reszta obsady, musieli to zrobić w latach pięćdziesiątych, klapy marynarek są takie szerokie i krawaty też są bardzo szerokie i krótkie, oni zawsze mają taki maleńki rewolwer, z którego strzelają do potwora, zawsze jest też dziewczyna, która upada i skręca sobie kostkę . . . heh-hey! Musi być! Wiecie jak to jest, słabsza płeć i takie tam, skręca sobie kostkę i wtedy ten odwrócony rożek lodowy atakuje. W tej scenie, słuchajcie, w tej scenie, nie chcieli kręcić jej powtórnie, musiała być tak dobra, że nie chcieli jej powtarzać, w tej scenie potwór wychodzi z jaskini, z lewej strony ekranu i widać przymocowaną do niego deskę, którą facet go popycha, a zza kamery słychać głos mówiący: "NIE! WYCOFAJ GO!" I ciągną go w tył, troszeczkę, a tamten facet mówi: "KCH! KCH!" To właśnie jest tandeta. No dobrze. A to nasza tandeta. Raz, dwa, trzy, cztery . . .

 

Zjadłem hotdoga

Naprawdę był dobry

Potem obejrzałem film

Prosto z Hollywood

 

 

Zjadłem hotdoga

Naprawdę był dobry

(Yum-yum yummy-yummy-yum

Yum-yum yummy-yummy-yum)

Potem obejrzałem film

Prosto z Hollywood

(Dum-dum dummy-dummy-dum

Dum-dum dummy-dummy-dum)

 

Mała panienka Muffett kuca przy mnie, o tak

Obraca się, a ja pytam: Widzisz teraz dobrze?

Te sznureczki na Wielkim Pająku?

Zamek błyskawiczny w Czarnej Lagunie?

(HA HA HA!)

Wyloty dyszy na zbiorniku, z których wylatują bąbelki?

(I klapy przyczepione do księżyca)

 

Galaretka i farba na 40 watowej żarówce

Której używają gdy wypływa śluz

Fałdy i zmarszczki na kartonowej skale, o tak

A obraz jaskini jest zbyt miękki

 

Garnitury, kapelusze i krawaty zbyt szerokie

I za krótkie jak dla naukowca

Pani od chemii z mózgiem na kółkach

Kiedy potwór dopiero co zżarł Japonię

 

Panie i panowie,

Potwór,

Którego miejscowi chłopi zwą FRUNOBULAX

(Najwyraźniej jest to bardzo duży pudel)

Był właśnie widziany niedaleko elektrowni

Kule nie mogą go zatrzymać

Rakiety nie mogą go zatrzymać

Może będziemy musieli użyć broni atomowej!

 

Oto nadchodzi ten pudel!

Wielki jak sterowiec z obrożą ze sztucznych diamentów

Wycina drzewa

Jakby to były ozdobne bonsai w kamiennym ogródku

Trzymaj go ode mnie z daleka. Nie pozwól by mnie ugryzł!

Nie może pozwolić by się rozmnożył! OCH!

Niech ktoś wyciągnie spodnie!

 

Gwardia Narodowa zebrała się u podnóża góry

I próbuje zwabić ogromnego pudla w pobliże jaskini

Gdzie mają nadzieję zniszczyć go napalmem

Tysiąc żołnierzy ustawiło się w tyralierę i woła potwora . . .

Tutaj Fido

Tutaj Fido

Chodź tutaj Fido

 

Mamy tu wielką śluzowatą rzecz

Wielką ciężką rzecz

Ogromną pudlowatość

Całą owłosioną

 

Mamy tu wielką śluzowatą rzecz

Wielką ciężką rzecz

Ogromną pudlowatość

Całą owłosioną

 

Pospieszcie się wszyscy! Szybciej Ruszajmy!

Dajcie wodę destylowaną! I żarcie w puszkach!

I papier toaletowy! Będzie na potrzebny!

 

Do schronu

Kochanie, kochanie,

Do schronu

Do schronu

 

Do schronu

Kochanie, kochanie,

Do schronu

Do schronu

 

Maleńka panna Muffett kuca przy mnie,

Widzisz te zwieszające się sznurki?

Sprawiają, że nogi się poruszają i pysk się zamyka

I to straszne oko,

I to straszne oko,

I to straszne oko

Obraca się

 

Ty w ogóle to widzisz

Widzisz to stąd

Można się uśmiać aż padniesz na ziemię

Jeśli nie potrafisz, to przepraszam, bo tyle tylko chcę wiedzieć

Jeszcze więcej tej tandety proszę

Kochanie, przepraszam, ale chcę tylko wiedzieć

Czy będzie jeszcze trochę tej tandety

(Im tandetniej tym lepiej)

 

8. Syn Orange County 5:53

W marzeniach

Widzisz siebie

Jako proroka

Zbawiającego świat

Słowa z twoich ust

(nie jestem krętaczem)

Nie mogę uwierzyć, że jesteś

Aż tak głupi

 

Nie mogę uwierzyć, że jesteś

Aż tak głupi

 

9. Z każdym dniem więcej problemów 6:00

Chyba się porzygam

Oglądając telewizję

Oglądałem wiadomości

Aż oczy mnie rozbolały

Co dzień coraz to nowy syf

(już dość!)

I kiedy to się skończy

Nikt nie wie (Well!) (Woa!)

Oglądam i czekam

Z nadzieją, że będzie lepiej

Chyba się nawet pomodlę

Za każdym razem gdy słyszę jak mówią

Że nie da się tego uniknąć

 

W środę oglądałem zamieszki

Widziałem gliny na ulicach

Patrzyłem jak rzucali kamienie i co popadnie i dusili się

W upale

Słuchałem doniesień

O rozprowadzanej wódce

Widziałem dym i ogień

I palące się targowisko

Patrzyłem jak ci na ulicach

Na zmianę

Deptali i rozwalali i rozbijali i cięli i burzyli i palili

Patrzę i czekam

Ale mam nadzieję na poprawę

Może się nawet pomodlę

Za każdym razem gdy słyszę jak mówią

Że nie da się tego uniknąć

. . .

 

10. Be-Bop Tango (Of The Old Jazzmen's Church) 16:41

FZ: Niektórzy z was może wiedzą, że tango, które nie jest już bardzo popularnym tańcem, miało kiedyś reputację tańca uwalniającego nieokiełznaną pasję, dawno temu kiedy nie było tak łatwo zabawić się, kiedy kontakt z płcią przeciwną był utrudniony i trzeba było posiłkować się tańcem by się do niej zbliżyć . . . To były czasy. Pewnie minęły już na dobre, nie wiem, no chyba że Nixon sprawi, że znowu powrócą, ale my mamy dla was to bardzo specjalne pokręcone tango. Tak naprawdę jest perwersyjne. Zanim . . . Tak, jest bardzo perwersyjne! Jest to "Be-Bop Tango," specjalny punkt programu zawierający choreografię, będzie trochę później, uważajcie, ludzie . . . Możecie włączyć duże światła, mogą być nam potrzebne. Wiecie, wy tam na widowni. Heh heh heh. Okay, gotowi? Nie za szybko, chcę by nagrały się właściwe nuty, to jest to, to musi być to, tylko z właściwymi nutami. Okay, gotowi? Nie jest to łatwa rzecz do zagrania . . . Raz, dwa, trzy, cztery . . .

 

FZ: Krowi dzwonek jako symbol nieokiełznanej pasji, panie i panowie.

 

FZ: Jak pewnie zauważyliście, Bruce Fowler właśnie zagrał pewnego rodzaju solo na puzonie, na rozwiniętym temacie tanga. Bruce przygotował też dla was demonstrację tańca, który jak ma nadzieję poruszy morza i oceany, zaraz po tym jak zrobił to Mud Shark. W tej chwili Bruce rozgrzewa ważne mięśnie swojego ciała przygotowując się . . . przygotowując się do Prawdziwego Be-Bop Tango na Żywo, które tu zaprezentujemy. Napoleon będzie mu towarzyszył.

Napoleon: Poczekajcie chwilkę . . .

FZ: Napoleon, odłóż saksofon, zrelaksuj się, odchyl głowę do tyłu, zaczynamy. Okay, ha ha ha, wiesz co mam na myśli? Okay . . . Jest to taki jakby JAZZ na swój własny dziwny sposób . . . JAZZ NIE JEST MARTWY, TYLKO DZIWNIE PACHNIE . . . Okay, zaczynamy!

George: Tak, człowieku, JAZZ, wiesz o czym mówię?

 

To jest Be-Bop,

Nawet jeśli myślisz, że nie brzmi tak jak powinien

 

(Be-Bop . . . ! To nie jest Be-Bop!)

 

FZ: Jak pewnie zauważyliście, ci z muzycznym wykształceniem pewnie słyszą, że nuty, które George właśnie zaśpiewał: "To jest Be-Bop, nawet jeśli myślisz, że nie brzmi tak jak powinien," to tak naprawdę nieco przekręcony temat naszego tanga, które jeszcze bardziej . . . jeszcze bardziej zdeprawujemy w dalszej części utworu. George spróbuje teraz rozłożyć tę melodię, zagrać ją i zaśpiewać ją jednocześnie kiedy . . .

 

Pe-dop!

 

FZ: Hej, właśnie tak . . . kiedy my postaramy się to zatańczyć, okay? Spróbuj, George . . .

 

Pe-do-do-dum-deh-dum-deh do-do-deh-dum-deh

Tee-do-do-TEEP

Goop

Do-do

Tee-dum-do-do tee-dum-do-do KEEP do-deah

E-dum do-dee-dum

Do-do-dee-doo

Do-dee-DAH . . .

OH, YEAAAAH!

 

George: Jak mówiłem . . .

FZ: W tym punkcie programu chcielibyśmy by ochotnicy z widowni . . . wiem, że to zrobisz, och Boże, zrobisz to . . . Potrzebujemy paru . . . heh heh heh . . . Zaraz, ty już to robiłaś, nieprawdaż . . . Nie, chcemy ludzi, którzy jeszcze tego nie próbowali, którym nawet przez myśl nie przeszło by tego spróbować. Chłopaka, dziewczynę, najlepiej jakby się lubili, którzy chcieliby tu wejść i spróbować zatańczyć do tego co George śpiewa . . .

 

Pe-dop

 

FZ: Mamy kogoś takiego . . . ? Ty pierwszy. Okay, jak się nazywasz?

Carl: Carl.

FZ: Nazywasz się Carl? Prosimy, Carl, wejdź na scenę . . . Miło cię poznać, Carl

 

Pe-do-dum-dee

Dum-dee-dum-de-de-dop

 

FZ: No dobrze. Okay? Popatrzmy, uh . . . może ktoś tam z tyłu? Dobrze . . . oh-oh, hej! Jak ci na imię?

Rick: Rick.

FZ: Rick, i?

Jane: Jane.

FZ: Jane . . . RICK i JANE i CARL! Dobrze, zrobimy tak: mamy tu ten rytm; równy rytm. Nie tańczycie do tego rytmu, tańczycie do tego co śpiewa George . . .

 

Peddle-up

 

FZ: Okay? Do tych małych nutek, okay? Tych małych i szybkich, okay? Gotowi? George, spraw by tańczyli!

 

Dup

 

FZ: Nie, nie, Rick, jesteś zbyt spięty. Gotowi? Dalej George!

 

Pe-dup-dum-dup

Dum-dup dum-deddle-do-do-dup

Dum-deddle-dup

 

FZ: Nie . . .

 

Pe-dum duddle-deddle-dup

Do-do-dee-doo

Do-dee-DAH

 

FZ: Nie, nie, no ludzie, rozluźnijcie się! Słuchajcie, zachęćcie ich! Kiedy . . . Ach! Okay! No dobrze, jeszcze raz: tańczcie!

 

Pee-deddle-dup PE-DOP

Doop doop dum deddle-de-dup pe-dop dum-de-dee-dah

De-dum de-dum do-dee-up

Po-dee

Po-dee do-dee-dum

Do-we-ooh doo-doo-roo-doo

De-da-da dee-dah

 

FZ: Zbadajmy ten fenomen

 

De-dum do-de-dum

Do-ah-dee po-dee-DAH

De-dum do-de-dum

Po-dah-dee po-dee-DAH

De-dum do-de-dum

Do-dah-dee po-dee-DAH

De-dum doddle-dee-oh-du-dup

De-dum dup

De-dum do-wee-oh-do-dup

De-dum doddle-dee-oh-du-dup

De-dum doo-wee-ooh dup-du-ep

De-deddle-de-deddle-de-dum-du

Deddle-de-deddle-dew-du-dup . . .

 

FZ: No dobrze, Rick i Jane i Carl, jesteście wspaniali, ale też zbyt spięci

(nadal mogę to zrobić, Frank!)

FZ: Wiem, że możesz, może za minutkę. Okay, powiem wam co zrobimy: Wróćcie na swoje miejsca a my sprowadzimy kolejną grupę, okay? Carl, Rick i Jane! Dobrze, chcesz spróbować . . .

Lana: Zrobię cokolwiek powiesz Frank . . .

FZ: OCH, MÓJ BOŻE! No dobrze, masz na imię Lana, prawda? Lana, tańcz!

 

De-dum do-dep dum-deddle-dup

De boop

Boop bep

Do-duddle-do

Dep-de-dum

 

De-dum do-de-dum

Po-dah-dee-ooh po-dee-DAH

 

FZ: No teraz to wygląda tak jak powinno

 

Do-um-de-um do-um deddle-doop

De-do dee-dap

Po-da-dum do-deddle-do-dee-dah

Deddle-deddle-dup

Twiddle-dep

 

Do-dum-do-deh

Do-de-dum de-dep

A-doo-be-doo-deh

Doo-be-doo-deh

Do-be-dop

Be-doo-be-do-pe-de-bop

Pa-doo-be-deh

Pa-doo-do-do-dah

Do-doo-do-pe-deh

Do-doo-doo-dah

Pa-do-pa-doo-pe-dep

Do-doo-doo-dah

 

FZ: Lana, jesteś tak dobra, że musimy sprowadzić więcej ludzi by ci towarzyszyli. Brenda, wprost z Bazy Lotniczej Edwards, gdzie  . . . Panie i panowie, Brenda . . . Brenda jest profesjonalną prostytutką, jeszcze całkiem niedawno rozbierała się dla bandy facetów w Bazie Lotniczej Edwards i zdążyła jeszcze przyjechać na koncert. Dwie godziny zdejmowania ciuchów dla chłopaków w mundurach, jest naprawdę dobra. Okay. Heh. Brenda, Brenda ma miłego asystenta o imieniu Carl, albo Robert James Davis, jeśli wolicie. Herb Cohen, panie i panowie! Okay, tańczymy!

 

Du-du-dip

Du-dep

De-dum de-um-dum

Um-deddle-um-deddle

De-dum-de-dum

Oo-wee-oo-DEP

Pe-de-dum de-dum deddle-dop

 

FZ: Nadal za bardzo wchodzisz w adagio, cały czas ci to mówię!

 

Be-dum de-dum

Do-ah-dee po-dee-DAH

Po-dee-DAH . . .

Po-dee-DAH . . .

 

FZ: Włączcie maszynę do baniek mydlanych!

 

Oop-dwe-DAH

Oop-dwe-DAH

Deep-dwe-DAH . . .

 

Do-we do-do-de-dum

Deddle-de-dum

Oo-we-oo-wop-deddle-de-doop

Be-deddle-dep um-dep um-dep

Um-diddy-up um-dup

Deek-ne-dah

 

FZ: O Boże, to chyba jakaś tania maszyna do baniek!

 

Now, wha . . . ?

OW, po-eh-doo-dum do-do-DAH-woo

Wo-de-um do-doo we-dep

Deddle-dup boo-zoo-woo eh-de-DAH-wo-zip

 

FZ: Panie i panowie: była żona DUNTA!

 

FZ: Panie i panowie, siedzicie pewnie na swoich miejscach i mówicie sobie: "Mógłbym to zrobić!" Oczywiście, że możecie! I teraz będziecie mieli swoją szansę, wystarczy, że, pierwszy krok jest łatwy, musicie tylko wstać. No dalej, po prostu wstańcie. No właśnie, stoicie. Cóż, niektórzy nie stoją, ale oni nie będą się tak dobrze bawili jak ci, którzy stoją. Okay, włączcie duże światła by wszyscy widzieli co się dzieje. Tak, wiele osób już stoi. Okay, POŁĄCZCIE SWÓJ UMYSŁ Z UMYSŁEM GEORGE DUKE'A!

 

Deddle-du-dup

 

FZ: I kiedy . . . No właśnie! Kiedy on gra te wszystkie małe szybkie zabawne nutki podrygujcie i zabawcie się przy tym Be-Bop Tango, spróbujmy!

 

Cokolwiek chcesz zrobić

Jest w porządku

Chcesz zrobić

Cokolwiek byś nie chciał zrobić

Będzie w porządku

Tak, właśnie, ludzie, wiecie już, że przyszliście we właściwe miejsce

Dziś wieczorem

(Dajcie mi teraz trochę tego wina)

 

FZ: Jak już pewnie się domyśliliście, panie i panowie, to jest koniec naszego koncertu. Chcielibyśmy wam bardzo podziękować . . . bardzo wam podziękować za przyjście tutaj, mam nadzieję, że bawiliście się dobrze!

Bruce Fowler na puzonie,

Napoleon Murphy Brock na saksofonie tenorowym i główny wokalista,

Ruth Underwood na instrumentach perkusyjnych,

Ralph Humphrey na perkusji,

Chester Thompson na perkusji,

Tom Fowler na basie

I George Duke na klawiszach

Dziękujemy bardzo!

 

W porządku (W porządku)

W porządku (W porządku)

W porządku (W porządku)

W porządku (W porządku)

W porządku (W porządku)

W porządku (W porządku)