home

Zappa w Internecie

biografie Zappy

zespoły, nagrania, dyskografia

teksty   

wywiady

artykuły zagraniczne

artykuły polskie

nowe na stronie

varia   

indeks


Cruising with Ruben  & The Jets

"Czy to Mothers of Invention nagrywają pod inną nazwą w ostatniej desperackiej próbie dostania się ze swoją prymitywną muzyką do radia?"

Takie pytanie zadajemy sobie biorąc do ręki płytę i patrząc na wizerunki ubranych w kolorowe stroje muzyków, których twarze przybrały kształty gładko wygolonych psich pysków. Czy to możliwe by byli to ci sami zarośnięci, obwieszeni koralikami, niedomyci, z ustami zawsze pełnymi brzydkich słów The Mothers, którzy tak przerażali Suzy Creamcheese? Z niedowierzaniem obracamy pudełko by zobaczyć antycznie wyglądającą reprodukcję zdjęcia młodego, elegancko ubranego człowieka, w którym rozpoznajemy Franka Zappę z czasów szkoły średniej. Rzut oka na tytuły piosenek sugerujące niedwuznacznie, że treścią tekstów jest ze wszech miar pożądana przez wszystkie nastolatki, i nie tylko, miłość. Piosenki krótkie, od dwóch do czterech minut, w sam raz by zmieścić się pomiędzy reklamami. Czy to jakieś The Monkees? Kim są ci Ruben & The Jets? No dobrze, otwieramy pudełko gdzie ponownie szkolny Zappa, teraz w nieco większym formacie, z ledwie zaznaczonym wąsikiem i filuternym loczkiem spadającym na lewą skroń, i czytamy:

"HISTORIA RUBEN & THE JETS. RUBEN SANO miał 19 lat gdy opuścił zespół by popracować nad swoim samochodem. Właśnie zaoszczędził wystarczająco dużo by kupić Nasha rocznik 53 i cztery galony szarej premium. Jego dziewczyna zagroziła, że opuści go na zawsze jeśli nie rzuci grania i nie naprawi samochodu by mogli wreszcie udać się do kina samochodowego i pogodzić się jak Bóg przykazał. W zespole było 11 innych facetów, więc nikt za nim specjalnie nie tęsknił, no chyba że za jego samochodem, którym jeździli na próby lub na konkursy. Wszyscy są dobrymi przyjaciółmi nawet teraz. Ci istotni dla zespołu: NATCHO, LOUIE, PANA & CHUY wciąż spotykają się w domu RUBENA we wtorki lub środy by posłuchać jego kolekcji nagrań Richie'go Valens'a a także "Eddie My Love". Z grubsza rzecz biorąc "Cherry Pie" & "Work With Me Annie" zachowują na koniec wieczoru by mieć co nucić w drodze do domu albo do Burgera. Niektórzy z nich nie przestają nucić & strzelać palcami nawet następnego dnia przy pracy w myjni samochodowej. Obecnie, gdy nastąpił ich wielki come back w show biznesie wszyscy członkowie grupy głosowali by zachować nazwisko RUBEN w nazwie zespołu, nie tylko dlatego że brzmi to naprawdę świetnie i dodaje klasy, ale także dlatego że jest naprawdę na czasie. Wszyscy w grupie mają nadzieję, że podobnie jak oni sami, macie już serdecznie dość całej tej awangardy jaką niektóre zespoły dziś grają. Mają nadzieję, że macie tego tak bardzo dość, że gotowi jesteście na przyjęcie ich naprawdę inteligentnego stylu muzyki. Są oni dobrymi, społecznie akceptowanymi młodymi ludźmi, którzy chcą śpiewać o swoich dziewczynach. Chcą aby wszyscy znów tańczyli tak jak to bywało w 1955, blisko siebie, ponieważ doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ludzie potrzebują kochać & obejmować się. Wystarczyłoby nawet gdyby chociaż trzymali się za ręce. Chcą tylko byście trzymali się za ręce i tańczyli w rytmie bopu i pokochali ich muzykę. Jeden z liderów grupy mówił mi parę tygodni temu podczas rozmowy o tym jak to tylko połowa członków zespołu raczy pojawiać się na próbach ... "GDYBY TYLKO LUDZIE ZECHCIELI WYSŁUCHAĆ MOJEGO APELU, TO ZROBIŁBYM WSZYSTKO BY MÓC ŚPIEWAĆ PIOSENKI, KTÓRE TAK MNIE NAKRĘCAŁY W SZKOLE ŚRENIEJ."
RUBEN MA 3 PSY. BENNY, BABY & MARTHA."

To tyle. Czy to cokolwiek wyjaśnia?  Po rozłożeniu okładki otrzymujemy bardziej przekonującą deklarację:

"Jest to płyta złożona z wazeliniarskich piosenek o miłości o kretyńskiej prostocie. Nagraliśmy ją bo naprawdę lubimy taką muzykę (jesteśmy po prostu grupą starszawych gości ubranych w rock&rollowe stroje siedzących w studio i ględzących o starych dobrych czasach). Za dziesięć lat też będziesz gdzieś siedział ze znajomymi robiąc dokładnie to samo, jeśli oczywiście będzie jeszcze gdzie usiąść."

Zamiast znanego nam z innych płyt The Mothers cytatu "Współczesny kompozytor odrzuca śmierć", czytamy: "Współczesny Pachuco odrzuca śmierć!" RUBEN SANO, czerwiec 1955." Kim był Ruben, a może kim miał być, już mniej więcej wiemy, ale kim jest Pachuco? Otóż Pachuco, to znany nam z amerykańskich filmów młody, najczęściej, człowiek pochodzenia meksykańskiego, ubrany w kolorystycznie i stylowo krzykliwy strój, który często jeszcze należy do lokalnego gangu. Zobacz go sobie, tak jak go widzi Tony Ortega

Muzyka na płycie to doo-wop,ukochany przez Zappę styl, w którym ludzki głos, tej najdoskonalszy instrument, może pokazać pełnię swoich możliwości. Piosenki są, jak napisał Zappa, kretyńskie, bo takie właśnie są w przeważającej większości piosenki o miłości, ale nie dajmy się zwieść. W swoim gatunku są one perfekcyjne tak muzycznie jak i tekstowo, a ich język i metaforyka doskonale mieszczą się w znanej wszystkim miłośnikom list przebojów konwencji. Są tam złamane serca, fontanny miłości, spotkanie i powroty, tęsknoty, czarna rozpacz i miłość, miłość, miłość. Wpadające w ucho melodie oraz skoczne rytmy zapraszają do tańca, noga sama zaczyna podskakiwać a biodra się kręcą. Dlatego też nie dziwi znajdująca się na obwolucie płyty instrukcja pouczająca w jaki najlepszy sposób dać upust tej nie dającej się powstrzymać chęci.

" SŁUCHANIE ŚWIETNEJ MUZYKI RUBEN & THE JETS NIEWĄTPLIWIE WZBUDZI W WAS CHĘĆ TAŃCA. POTRZEBA TA BĘDZIE TAK PRZEMOŻNA, ŻE Z POWODU TEJ NIEMOŻLIWEJ DO OPANOWANIA SIŁY, DOŁĄCZYLIŚMY SZCZEGÓŁOWĄ INSTRUKCJĘ W JAKI SPOSÓB TAŃCZYĆ BOP".

Aby dobrze czuć się w tańcu należy zadbać o odpowiedni wygląd. Co do garderoby to Pachuco może być tu wzorem, pozostaje jeszcze fryzura i w tej kwestii nie pozostajemy bez pomocy. Otóż na wewnętrznej stronie okładki płyty znajdujemy przejrzyście rozrysowany przepis na szałowe uczesanie. A więc
 JAK ZACZESAĆ I UŁOŻYĆ LOKI NA ŻELU

1. Cheap Thrills 2:37
2. Love Of My Life 3:07
3. How Could I Be Such A Fool 3:33
4. Deseri 2:07
5. I'm Not Satisfied 4:07
6. Jelly Roll Gum Drop 2:23
7. Anything 3:04
8. Later That Night 2:58
9. You Didn't Try To Call Me 3:57
10. Fountain Of Love 3:22
11. No. No. No. 2:14
12. Anyway The Wind Blows 3:01
13. Stuff Up The Cracks 4:37

Ray Collins: śpiew
Frank Zappa: niskie mruczenia, och i łała, gitara prowadząca
Roy Estrada: piski, bas
Jimmy Carl Black i, albo Arthur Dyer Tripp III: seksowny pulsujący rytm
Ian Underwood albo Don Preston: całkiem zbędne fortepianowe triola
Motorhead Sherwood: saksofon barytonowy i tamburyn
Bunk Gardner i Ian Underwood: saksofony altowy i tenorowy

produkcja: Frank Zappa
nagrane w Apostolic Studios w Nowym Jorku w lutym 1967, płyta wydana w grudniu 1968, inżynier nagrania: Dick Kunc
projekt okładki: Cal Schenkel
ale nie daj się zwieść, Matki, choć skryte za zieloną poświatą, są jednak obecne


tekst i tłumaczenia: andrzej rogowski
na stronie użyłem skryptu Java: Dynamic Image Viewer