home

Zappa w Internecie

biografie Zappy

zespoły, nagrania, dyskografia

teksty   

wywiady

artykuły zagraniczne

artykuły polskie

nowe na stronie

varia   

indeks


płyta należała do najlepiej sprzedających się, po części dzięki takim piosenkom jak Bobby Brown czy Flakes, po części dzięki atmosferze skandalu sprowokowanego przez środowiska żydowskie oburzone piosenką Jewish Princess, we wszystkich tekstach można znaleźć świadectwa, jak to mówił Zappa, "głupich rzeczy jakie robią mężczyźni i kobiety, i za nieskrywaną ironią da się wyczuć smutek, że jest właśnie tak jak jest, Zappa konfrontuje nas z mitami męskości i kobiecości, stereotypami rodziny i mody, (tł. andrzej rogowski)

Producent - Frank Zappa, wszystkie utwory, poza "Rubber Shirt", dziełem Zappy, Bozzio O'Hearn'a, zostały skomponowane przez Zappę
album wydany w 1979,
Frank Zappa - gitara prowadząca, wokale
Adrian Belew - gitara rytmiczna, wokale
Tommy Mars - keyboards, wokale
Peter Wolf - keyboards
Patrick O'Hearn - bas, wokale
Terry Bozzio - perkusja, wokale
Ed Mann - instrumenty perkusyjne, wokale
David Ocker - klarnet w Wild Love
Napoleon M. Brock, Andre Lewis, Randy Thornton, Davey Moire - wokale w tle

1. I Have Been In You 3.33
2. Flakes 6.41
3. Broken Hearts Are For Assholes 3.42
4. I'm So Cute 3.09
5. Jones Crusher 2.49
6. What Ever Happened to All The Fun In The World 0.33
7. Rat Tomago 5.15
8. Wait A Minute 0.33
9. Bobby Brown Goes Down 2.49
10. Rubber Shirt 2.45
11. The Sheik Yerbouti Tango 3.56
12. Baby Snakes 1.50
13. Trying To Grow A Chin 3.31
14. City Of Tiny Lights 5.32
15. Dancin' Fool 3.43
16. Jewish Princess 3.16
17. Wild Love 4.09
18. Yo' Mama 12.36

2. FACHOWCY

Fachowcy! Fachowcy!
Nic dobrego nie robią, nie pracują kiedy powinni,
Marnują twój czas, i mój też
Najwięcej jest ich w Kalifornii, chłopie, całe ich tu mrowie
Klnę się na Boga, tu ich najwięcej, w każdym biznesie na wybrzeżu
Mają Fachowców
Fachowców! Fachowców!
Nie potrafią naprawić twoich hamulców
Pytasz ich, "A gdzie jest mój silnik?" "No cóż, zjadły go węże...?"
Możesz sobie dźgać i strzelać i pluć
A oni i tak tego nie naprawią
Tylko leżą i leniuchują i mogą doprowadzić cię do szaleństwa
Klnę się na Boga najwięcej ich jest tu na wybrzeżu
(Masz głos Bob...)

Poprosiłem najładniej jak umiem czy robota może być skończona do piątku
I co? Cały cholerny weekend minął, Frank
(Chcesz żebym kupił trochę prochów, Bob?)
I nie zrobili niczego, ale policzyli mi podwójnie za niedzielę
Już wiesz, że cokolwiek byś nie zrobił i tak oszukają cię i ograbią
A potem przyślą ci rachunek, który będzie szokiem dla twoich zmysłów
A jak nie zapłacisz, to naślą poborców, którzy tak cię wkurzą, że głową przebijesz sufit
O, tak!
Jestem kretynem a to moja żona, właśnie lukruje ciasto papierowym nożykiem
Wszystko co tu mamy wyprodukowano w Stanach
Trochę to tandetne, ale ładnie poukładane
Nie denerwujemy się za bardzo gdy coś się psuje czy rozpada
Po prosu łapiemy za telefon i dzwonimy po Fachowców
Zwalają się zaraz i psują jeszcze parę rzeczy a my jesteśmy tak tępi
Gdy oni ustawiają się w kolejce u naszych drzwi
No cóż, toaleta zwariowała wczoraj po południu,
A hydraulik mówi "Nigdy nie spłukuj tamponu!"
Ta wspaniała informacja kosztowała mnie połowę tygodniówki
A toaleta wystrzeliła wieczorem następnego dnia

Są nas miliony, miliony, idziemy po ciebie
Chronią nas związki więc niech cię to nie wkurza
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wolą Boga jest by cywilizacja utknęła w martwym punkcie
A my jesteśmy ludźmi, którzy przyłożą do tego rękę
Gdy twoje dzieci śpią, a twój psiak sra, możesz nazywać nas Fachowcami czy jak tam chcesz
Ale wiemy, żeś tak chciwy, że i tak się do nas przyłączysz
Idziemy po ciebie, idziemy po ciebie

 

3. ZŁAMANE SERCA SĄ DLA DUPKÓW

Hej! Wiesz kim jesteś? Jesteś dupkiem! DUPKIEM!
Niektórzy z was może się nie zgodzą, bo pewnie lubujecie się w smutkach
Ale pomyślcie przez chwilę i zobaczycie, że złamane serca są dla dupków
Złamane serca są dla dupków
Czy jesteś dupkiem?
Złamane serca są dla dupków
Czy też jesteś dupkiem?
Co zamierzasz, bo przecież jesteś dupkiem...
Pewnie myślisz sobie żeś samotny gość, żeś zbyt twardy by płakać
Więc poszedłeś do Winogronka, ot tak, aby zobaczyć jak to jest
I Dagmar, niewątpliwie najbrzydszy sukinsyn jakiego w życiu widziałem, takie było jego imię...
Jeden, Dwa, Trzy, Cztery!
Wąsiki sterczały mu spod grubego jak naleśnik makijażu
A mimo to był piękną lady
Niemal doprowadził cię do szaleństwa
Porozmawiajmy o Skórze: SKÓÓÓÓRA
I pocałowałeś tego małego marynarzyka, Texa Abla, gwiazdę ostatniej produkcji Sheppertona, którego wiatry przywiały z Hiszpanii
Sir Richard Wielkodupcy
Powąchałeś śmierdzący tyłek Aniołka, historyjka o szaleńcu masturbującym się bochenkiem chleba,
I zachowywałeś się tak jakby to była kokaina
Deserek z ogórka dołączony do bochenka chleba
Oszołomił cię nowy ekscytujący kostium Ko-ko
I we wtorkowy wieczór, wraca Cezar
W jakiś niewyjaśniony sposób
By stanąć do zapaśniczej walki z Kona
Więc zabawiałeś się przy ścianie z Michaelem
Trzysta siedemdziesiąt dziewięć funtów samoańskiego dynamitu
Co straszliwie nadwerężyło ci plecy, Wulkaniczne Piekło
Lecz wróciłeś w niedzielę na gong show
W następny czwartek najpiękniejsze nastolatki z miasta
Ale już zapomniałeś co do ciebie mówiłem
Bo jesteś dupkiem, jesteś dupkiem, to prawda
Jesteś dupkiem, tak, tak, to prawda
Więc byłeś w Winogronku i odwiedziłeś Piersi
I myślisz że już wiesz kim jesteś: jesteś dupkiem

Mówisz, że nie możesz żyć z tym co robiłeś
No cóż, moje panie, też możecie być dupkami
Możecie sobie udawać, że nie macie dupy tam z tyłu
Ale nie róbcie z siebie głupków
Ona patrzy na was
Nie ogłupiajcie się
Ona mruga do was
Nie oszukujcie się
Ona puszcza do was oko
Dlatego też mówię, będę walił ją, walił ją, będę walił prosto w dupę
Czarna dziura, wal ją, pięścią, dobrze nawilżoną
Nie oszukuj się dziewczyno, to posuwa się prosto w twój zadek
Wiedziałem, że będziecie zaskoczeni...

 

4. JESTEM TAKI ŚLICZNY

Jeden Dwa Trzy Cztery
Ach, jak przykro, jak smutno
Tak wielu brzydkich ludzi
Fatalnie mi to robi
Bo taki jestem śliczny
A oni tacy nijacy
Niektórzy samotni w swych domach
Ach, żeby mogli być tacy ładni jak ja
Ale nie będą nigdy
Bo niektórzy to mają a inni nie
A niektórzy są tak brzydcy, że to zupełnie niemożliwe
Wszyscy widzą jego włosy i strój, na pewno dbasz o to
Terry Ted jest naprawdę słodki, patrz jak trzyma rytm
Słodki jak miodzik, kawałeczek ciasteczka
Od korzenia żeńszenia i innych rzeczy, które bierze
Witaminy E i te wszystkie z B
Jest taki cool, aż wprawia cię w osłupienie, o przepraszam
Rozstąpić się, będę wchodził, oto wjeżdżam
Hej, brzydale, zażyjcie sobie cyjanek i umrzyjcie
UMRZYJCIE UMRZYJCIE UMRZYJCIE UMRZYJCIE
Brzydkie jest niedobre, a niedobre jest złe, a złe jest grzeszne
A grzech prowadzi do wiecznego potępienia
I ognia, do ognia, ognia, ognia
Krzyki agonii, krzyki agonii!
Jeden Dwa Trzy Cztery
Ach, jaki jestem śliczny, jaki śliczny

5. MIAŻDŻARKA MĘSKOŚCI

Moja dziewczyna ma cipkę zdolną zmiażdżyć mojego fiuta
Nie tylko, że pasuje jak rękawiczka, ale ma też coś więcej
Próbuje zgnieść mojego fiuta
Zgnieść go, zgnieść go, zgnieść
Nigdy nie zostawia go w spokoju, będzie pchać i ściskać
Aż całkiem zmaleje, nie zostanie z niego nic
Nic
Nic
Oto nadchodzi, w czerwonej sukni
Bucha para ze zraszacza na trawniku
Betonowy jelonek przewraca oczami z przerażenia
Niebo się zapadło i wiatr ustał
Ustał wiatr i zapadło się niebo
Miażdżarka fiutów, śmiertelne szczęki, zaopatrz się lepiej w opatrunek

 

9. BOBBY BROWN

Hej, ludzie, jestem Bobby Brown, mówią żem najładniejszy chłopak w mieście
Mam szybki samochód i lśniące zęby, wszystkim dziewczynom mówię, że mogą mnie pocałować w dupę
Oto jestem w sławnej szkole, ładnie się ubieram i w ogóle jestem cool
Cheerliderka chce pomóc mi z wypracowaniem, niech popracuje, to może później ją zgwałcę
O Boże, jestem amerykańskim marzeniem, nie sądzę bym przesadzał
Przystojny ze mnie sukinsyn, dostanę dobrą robotę i będę bogaty
Wyzwolenie Kobiet rozpełzło się po narodzie, mówię wam ludzie, nie byłem gotowy gdy jebałem tą lesbę o imieniu Freddie
Wygłosiła wtedy małą mowę, i AUU! próbując powiedzieć mi kiedy, wsadziła mi jaja w imadło, ale zostawiła małego, myślę, że nadał staje jak trzeba ale strzela za szybko
O Boże, jestem amerykańskim marzeniem, ale pachnę teraz wazeliną, i jestem żałosnym sukinsynem, czy jestem chłopcem czy dziewczynką, sam nie wiem
Kupiłem sobie garnitur i wciąż mam coś w spodniach i nadal jestem ładniutki, mam pracę w radio, i nikt nie pozna, że jestem homo
W końcu razem z przyjacielem poszliśmy w kierunku sado-maso, wytrzymuję godzinę na wieży miłości, chyba że ktoś się na mnie odleje
O Boże, jestem amerykańskim marzeniem, ze szpikulcem w dupie krzyczę z rozkoszy, i wszystko zrobię za laskę, w nocy leżę wzdychając, "Dzięki ci Fred!"
O Boże, jaki jestem fantastyczny! Dzięki Freddiemu jestem maszyną seksu, i nazywam się Bobby Brown, patrzcie jak robię loda

Wiedziałem, że będziecie zaskoczeni...

 

13 PRÓBUJĄC WYHODOWAĆ BRODĘ

Hej, mam tylko czternaście lat, jestem słabowity i chudy
Całe życie starałem się wyhodować sobie brodę
Pojawiła się kiedyś ale ojciec wepchnął ją z powrotem
Dlaczego mnie skrzywdził, jest wszak moim krewnym, jest meksy
Jestem samotny i zielony; za mały na swoją koszulę
Gdyby byli tu Simmonsowie, mógłbym okazać mój ból
Przestraszony przyszłością mam nadzieję, że nie dorosnę
Wiem, że nikt mnie nie lubi bo wszędzie gdzie pójdę
Mówią NIE, mówią NIE, mówią NIE
Teraz jestem starszy, mam swoje miejsce w mieście, kochanie
Mam brodę aż do ramion, która ciągle rośnie i rośnie w dół i w dół
Napalony i samotny chciałbym nie żyć
Po co żyję?
Miast tego chcę być martwy, to prawda, powiedziałem
Chcę być martwy
Zrozum to:
Chcę umrzeć w łóżku, proszę, zabij mnie
To by mnie poruszyło
Chcę umrzeć tu w łóżku, proszę, zabij mnie
To by mnie podekscytowało

 

14. MIASTO MALEŃKICH ŚWIATEŁEK

Miasto maleńkich światełek, czy nie chcesz tam pójść
Posłuchać maleńkich klaksonów kiedy sobie cichutko trąbią
Maleńkie światełka w burzy
Maleńkie kocyki ogrzewają cię, maleńkie poduszeczki, maleńkie prześcieradła
Rozmawiając o tych maleńkich ciasteczkach które ludzie jedzą
Miasto maleńkich światełek
Może powinieneś wiedzieć, że jest tam niedaleko, gdzieś tam w tym maleńkim brudzie
Możesz zobaczyć je kiedykolwiek zechcesz
Gdy dostajesz zeza od prochów i wina
Jesteś wielki
Ono tak małe
Za każdą chmurą kryje się słońce
Świetny sposób ucieczki dla was wszystkich
Tak mały jak małe jest to co robi
Tak mały jak małe jest to co robi...

 

16. ŻYDOWSKA KSIĘŻNICZKA

Chcę małą zepsutą Żydowską Księżniczkę, z długimi sztucznymi paznokciami i mokrą fryzurą, jurną małą Żydowską Księżniczkę, z czosnkowym aromatem zdolnym powalić Tacomę
Samotną w środku, gotową przełknąć moją dumę
Chcę małą, owłosioną Żydowską Księżniczkę, z całkiem nowym nosem, która wie gdzie go wetknąć, chcę małą gorącą Żydowską Księżniczkę z przepracowanymi dziąsłami, która szczytuje z piskiem, nie chcę żadnej gaduły, chcę by miała dużą cipkę
Chcę małą kochaną Żydowską Księżniczkę, która gówno wie o gotowaniu i wygląda arogancko, małą złośliwą Żydowską Księżniczkę, wyjątkową, tak żeby mój mały dokładnie zatrzaskiwał się głęboko w niej, chcę po prostu księżniczki do ujeżdżania
No dobrze, z powrotem na górę ... obracamy się
Chcę małą funkową Żydowską Księżniczkę, co gniecie, uderza, dobrze nawilżoną, małą bezczelną Żydowską Księżniczkę, z tytanicznymi cyckami, pokrytą piegami, może nawet być biedna, jeśli tylko robi to na czworakach na podłodze (aż do przegrzania się)
Chcę małą delikatną Żydowską Księżniczkę z paroma siostrami zdolnymi rozpętać małe piekło, małą kruchą Żydowską Księżniczkę z silnymi udami, która wykręca się i kłamie,
Na dwie albo trzy noce
Czy ktoś przyśle mi księżniczkę, która gryzie

 

17. DZIKA MIŁOŚĆ

Wielu dobrze ubranych ludzi w kilku miejscach całuje się późnym wieczorem
Spadną liście, popłyną łzy, zawieje wiatr, trochę deszczu, trochę śniegu
Całus lub dwa i położą się razem
Lecz mimo, że tak to się zwykle toczy
To ty możesz wpaść w sidła Dzikiej Miłości
Mama gładziła jego fiuta a tato miał lepkie palce w tamtych dniach dawno temu
Późnym wieczorem ona zacznie narzekać i nie zrobią tego
On pójdzie do domu i będzie pocierał swego małego
Przypadek tragiczny być może ale prawdziwy, z pewnością wiesz
Ale tak to czasem bywa, że możesz wpaść w sidła Dzikiej Miłości
Teraz jest tak, że ubierasz się i potem wpadasz w jakieś kłopoty
Lecz wciąż jesteś na bieżąco z modą
Późnym wieczorem wyjaśnisz co i jak, ona zostanie
Jesteś naprawdę nowoczesny, ona również
Może to i szalone tempo
Lecz kto może powiedzieć dokąd to zaprowadzi

18. TWOJA MAMA

Może powinieneś zostać ze swoją mamą
Mogłaby robić ci pranie i gotować
Może powinieneś zostać ze swoją mamą
Naprawdę jesteś dość głupi i również brzydki
Naprawdę nie nadajesz się by żyć na własną rękę
I nie ma wielkiej nadziei dla takiego głupca jak ty
Bo zawsze kiedy grasz to jesteś przegrany
Może powinieneś zostać ze swoją mamą
Mogłaby robić ci pranie i gotować
Może powinieneś zostać ze swoją mamą
Naprawdę jesteś dość głupi i także brzydki
I
Nigdy nie powinieneś palić w pidżamie
Możesz spowodować pożar i poparzyć sobie twarz
Może wróć do Managui
W takim miejscu pozostałbyś niezauważony