home

Zappa w Internecie

biografie Zappy

zespoły, nagrania, dyskografia

teksty   

wywiady

artykuły zagraniczne

artykuły polskie

nowe na stronie

varia   

indeks


Tekst ukazał się w październikowym numerze "Jazzu" w roku 1973. Autorem jest Wojciech Soporek. (Skany - AFKA)

 

NOWY ZAPPA

„Frank znowu wrócił", „Powrót Zappy" — oto tytuły z prasy angielskiej, przynoszące doniesienia o kolejnym nasileniu aktywności muzycznej enfant terrible współczesnej pop-music Franka Zappy. 'Założyciel i kierownik niezwykle in­teresującej grupy The Mothers of Invention, twórca tzw. „freaking out", po okresie pewnej stagnacji, znów zaprezentował nowe pomysły. Mówiąc o przeszłym już okresie braku aktywności Zappy, miałem na myśli jego niechęć do prezentowania nowych kompozycji. Ów stan był spowodowany chęcią dokładnego przemyślenia i przygotowania nowego programu, który firmowany jest nazwą ,,Frank Zap-pa and the New Mothers of Invention". Nowy zespół jest super-grupą złożoną ze wspaniałych muzyków. Zappa zrezygnował tym razem ze zdolnej — często zupełnie nieznanej — młodzieży na rzecz gwiazd o ustalonej na rynku jazzu i jazz-rocka pozycji, choć wiekiem również należących do najmłodszej generacji. Oto ich nowy skład: Zappa, który gra na gitarze, śpiewa, a także recytuje swoje wiersze, grający gościnnie Jean-Luc Ponty — skrzypce; Bruce Fowler — tb; Ian  Underwood — tb, ss, as, cl, fl, syntezator; Ruth Underwood — vib, marimba, instrumenty perkusyjne; Tom Fowler — b, Geor-ge Duke — ,p, el, p, syntezator, i wreszcie Ralph Humphrey — dr.
The New Mothers prezentują styl gry, w którym zawarte są elementy jazzu, boogie i rocka. Wszystko to miesza się w takim tempie, że słuchacz doznaje oszołomienia, tak nagłe, błyskotliwe są zmiany. Zespół wystąpił z szeregiem koncertów w USA i właśnie podczas jednego z nich, w Oklahomie, dokonano nagrania płyty zatytułowanej: „Frank Zappa and the New Mothers of Invention" (Civic Center Musie Hali, Oklahoma City — 73), która zapewne niebawem ukaże się w sprzedaży. Koncert rozpoczęła długa kompozycja bez tytułu, całkowicie opanowana przez fortepian George'a Duke'a (tego samego, który czarował nas swoją techniką na JJ-72, w zespole Cannonballa Adderleya). Kaskady dźwięków, pulsujących i nerwowych, przetwarzanych w syntezatorze, wypełniały wnętrze Civic Center. Instrumenty J.-L. Ponty'ego i Iana Underwooda spotęgowały jeszcze nasilenie hałasu. Finałowym momentem stało się ragtime'owe solo pianisty, jako żywo przypominające czasy dawnych mistrzów z Nowego Orleanu. Następny utwór pt. „Inca Roads" wykonywany był premierowo. Kompozycję otwiera temat grany przez Ruth Underwood na marimbie w zmiennym metrum na 4/4 bądź 3/4. W dalszym ciągu utworu Bruce Fowler gra solówkę na elektrycznie wzmocnionym puzonie, po której do mikrofonu podchodzi Frank Zappa by opowiedzieć „budzącą grozę" legendę o prehistorycznym przybyszu z kosmosu, który wylądował gdzieś na szczytach Andów. Opowieść finalizuje bardzo ostry i natarczywy riff sekcji dętej. Jego ukoronowaniem staje się nastrojowe solo Underwooda na flecie połączonym z syntezatorem MU-TRON. Wreszcie do głosu dochodzi Fender George'a Duke'a. Pianista gra rozluźniony, leniwie podając temat. Słychać fortepian na przemian z organami. Utwór kończy się chorusem Ruth Underwood na marimbie. Następne dwa utwory to: „Pictures at an exhibition" i „Fifty-fifty", gdzie Zappa popisywał się bluesowo-rockowymi solówkami, które przechodziły w ulubione przez niego tempo marsza.
Pozostałe utwory wykonywane podczas koncertu — „Cosmic Debris", „Montana", „King-Kong" oraz „Chunga's Revenge" — utrzymane były w formie improwizacji free. Wspaniały pokaz gry dał Jean-Luc Ponty, który połączył bezbłędną technikę z subtelnością wypowiedzi. Jego skrzypce mimo użycia elektronicznych przetworników ani na chwilę nie przestawały brzmieć ciepło i naturalnie.
Ian Underwood wnosi ogromny wkład w sound zespołu. Jego alt brzmi momentami jak sax Birda, zaś elektryczny sopran niemal nie różni się od gitary z wah-wah, a frazy fletu i klarnetu są wspaniałą dopowiedzią do gry Zappy.
Bruce Fowler, Tom Fowler i Ralph Humphrey nie prezentują się może tak błyskotliwie jak ich przyjaciele z zespołu; są po prostu sekcją rytmiczną, grającą zdyscyplinowanie i nienagannie technicznie. Wreszcie Ruth Underwood, jest pełnowartościowym muzykiem posługującym się bardzo szerokim instrumentarium. The New Mothers of Invention zaprezentowali się jako zespół o olbrzymich możliwościach tak twórczych, jak i wykonawczych. Muzycy są doskonale zgrani, świetnie rozumieją się, co w tego rodzaju supergrupach wydaje się być sprawą olbrzymiej wagi. Choć to dopiero początki, można już powiedzieć, że Frank Zappa stworzył nowy termin w muzyce — „far-out, groovy stuff" („wystrzałowy"!). Nowa muzyka prezentowana przez zespół zyskała sobie aplauz krytyków i publiczności. Dziesiątki tysięcy słuchaczy w USA a ostatnio w Anglii (wrzesień) zaaprobowało ów „groovy stuff". W Londynie Zappa wystąpił z mało dotychczas znaną grupą Nektar, będzie mu ona towarzyszyć w dalszym tournee po Stanach. W skład „nektarowców" wchodzą: Derek „Mo" Moore (b), Roye Albrighton (g), Allan Freeman (org., instr. klawiszowe), Ron Howden (dr) oraz operator świateł (które odgrywają bardzo ważną rolę w spektaklu Zappy) — Mick Breckett. Ciekawe, że wymienieni muzycy mimo iż są obywatelami brytyjskimi zamieszkują w NRF, gdzie — jak twierdzą — mają dogodniejsze warunki pracy. Grupa nagrała trzy płyty: „A journey to the centre of the eye", „A tab in the ocean" oraz „Sounds like this". Zapewne upłynie trochę czasu, zanim usłyszymy z płyt nowe brzmienie teamu Zappa-Nektar, a na razie relacje prasowe z ich występów stanowią przedsmak nowych doznań. WOJCIECH SOPOREK

Dla przypomnienia program koncertu - 9 Mar. 1973, Civic Center, Oklahoma City: RDNZL, Dog Meat, Fifty-Fifty, Inca Roads, Cosmik Debris, Montana, Dupree's Paradise, I'm The Slime, Don't You Ever Wash That Thing?, Son Of Mr Green Genes/King Kong/Chunga's Revenge
Oraz z Londynu - 14-Sep 1973, Empire Pool, Wembley: T'Mershi Duween, BeBop Tango (q: Holiday In Berlin), Cosmik Debris, Eric Dolphy Memorial Barbecue, Kung Fu, Penguin In Bondage, Dog Meat, RDNZL, Inca Roads, Echidna's Arf, Don't You Ever Wash That Thing?, BeBop Tango Reprise, T'Mershi Duween reprise, Dupree's Paradise (q: T'Mershi Duween, incl Mystery Melody), Brown Shoes Don't Make It, Son Of Mr Green Genes/King Kong/Chunga's Revenge