home

Zappa w Internecie

biografie Zappy

zespoły, nagrania, dyskografia

teksty   

wywiady

artykuły zagraniczne

artykuły polskie

nowe na stronie

varia   

indeks


Tekst pochodzi ze strony autorstwa Andy Murkin'a i wszystkie znajdujące się tutaj informacje zostały przez niego zebrane. tł. andrzej rogowski

„Oto twoja meduza, Frank!”

„Niczego bardziej nie pragnę niż mieć meduzę nazwaną moim imieniem.”
FZ, cytowany w liście od Gail Zappa do Ferdinanda Boero, 29 czerwiec, 1983

Plan Nando

Stworzenie to, Phialella zappai zostało odkryte i nazwane przez Fernando (‘Nando’) Boero, specjalistę od meduz z Genui we Włoszech.

Nando wykombinował sobie bardzo chytry plan:
„W 1982,” mówi Nando (za włoskim fanzinem Debra Kadabra cytowanym na stronie ‘Black Page’) „po tym jak dostałem stanowisko na Uniwersytecie w Genui, porosiłem o fundusze na pracę badawcze w Morskim Laboratorium Uniwersytetu Kalifornijskiego w Bodega. Celem badań miało być studiowanie taksonomii i ekologii lokalnej fauny meduz (tak, istnieją tacy ludzie, którzy zarabiają na życie badaniem meduz).”
Tak naprawdę jednak rzeczywisty cel był inny. Było nim spotkanie Franka Zappy!
„Moja strategia,” kontynuuje Nando, „była prosta:
tamtejsza fauna jest (i była) niezbyt dobrze poznana;
z pewnością znajdę jakiś nowy gatunek;
jak go znajdę, to będę musiał jakoś go nazwać;
zadedykuję do Frankowi Zappie;
powiem mu o tym;
a on zaprosi mnie do siebie.”

Proste i genialne! I tak właśnie się stało.

Napisałem do Franka, że chciałem nazwać jego imieniem nowy gatunek meduzy. W odpowiedzi Gail napisała, że Frank powiedział: ‘niczego bardziej nie pragnę niż mieć meduzę nazwaną moim imieniem’ i zaprosiła mnie bym złożył im wizytę. Spędziłem w ich domu dwa dni, i widziałem jak Frank pracuje na wersją ‘The Torture Never Stops’ z perkusją Chad Wackerman’a.”

FZ i Nando spotykali się wielokrotnie, tak w Europie jak i w domu Zappy w Laurel Canyon.

„Wiele się od Franka nauczyłem, mieliśmy ze sobą bardzo dobry kontakt i za każdym razem gdy się spotykaliśmy rozmowa toczyła się tak, jakbyśmy przerwali ją dnia poprzedniego, był dobrym słuchaczem, choć to ja starałem się by on mówił jak najwięcej. Dziwne jest bycie w jednym pokoju z Frankiem Zappa i odpowiadać na jego pytania! Grywał mi swoje najnowsze utwory, wyjaśniając szczegóły swej pracy i naprawdę zdawał się być zainteresowanym moją opinią. Widziałem jego koncert z Boulezem w Paryżu, a na dzień przed koncertem próbował mi wyjaśnić dlaczego Ensemble Intercontemporian grają część jego muzyki nieprawidłowo! Wiele mi to powiedziało o nim jako o człowieku. Oto był on, Frank Zappa, absolutny geniusz, i był taki poważny i skromny.” (email do Onno Gross)

„Nasze widzenie świata było bardzo podobne. Ja również czerpię wiele zabawy z mojej pracy i lubię poważny humor.” (email do Davida Ocker’a)

Na Franku cała ta historia zrobiła duże wrażenie. Tak duże, że kiedy zespół przybył do Genui w 1988 (9 czerwca), Nando i jego meduza stali się gwiazdami wieczoru.

„Był to ostatni koncert tego tournee,” wyjaśnia Nando, „i ostatni rockowy koncert Franka. Cały koncert (no prawie cały) był o mnie i o meduzie. Bardzo miły prezent od Franka (o wiele lepszy niż nazwanie innej meduzy moim imieniem, tym bardziej, że już taka jest: Boeromedusa auricogonia)." (email do Davida Ocker’a)

“Spora część koncertu była o ‘Nando’ a tematem głównym było ‘'Nanananan..dododododo', które stymuluje bąbelki powietrza w regulatorze. To co znalazło się na płycie stanowi jedynie krótką próbkę całości. Jestem bardzo, bardzo dumny z tego osiągnięcia w mojej karierze naukowej.” (email do Onno Gross)

Ta ‘krótka próbka’ odnosi się do piosenki ‘Lonesome Cowboy Burt’ przemianowanej na ‘Lonsome Cowboy Nando’, i wydanej na YCDTOSA Vol. 6.

Zamiast oryginalnego ‘Nazywam się Bertram jestem wieśniakiem, wszyscy moi znajomi nazywają mnie Burt (Hej, Burt!)’, tamtego wieczora śpiewano tak:

„Nazywam się Nando, jestem morskim biologiem
wszyscy moi znajomi nazywają mnie ‘Do’.
Cała moja rodzina gdzieś z tej okolicy
Narzeka gdy tylko zaczynam mówić o tej okropnej pizzy jaką tu sprzedają
Wyjechałem stąd do Kalifornii by znaleźć jakieś ładne dziewczyny
Chcę je kochać wszystkie, chcę meduzy, gotowy jestem zapłacić
Kupię im futra i kupię im pizzę, wiem, że im się podobam, oto co powiem
Pojadę tam i będę pływał aż trafię na meduzę
Potem znajdę jakiegoś akademickiego ilustratora
Opiszę wszystkie maleńkie dyndające czułki tego stworzenia i powiem mu by to narysował
By wyglądało na całkiem nowy gatunek meduzy
Będę pływał aż rurka mi się zatka i braknie mi tchu
Zaślinię sobie szorty i pouprawiam wodne sporty
Zabiorę meduzę do domu i wsadzę ją sobie do łóżka! Albo coś w tym rodzaju”

„Druga linijka ‘nazywają mnie Do’ jest z powodów czysto poetyckich, nikt mnie tak nie nazywa.” (email do Andy Murkina)
Podobnie rzecz się ze zwyczajami bohatera piosenki, nie są to zwyczaje Nando.

Mike Keneally tak pisze o tym koncercie na swojej stronie internetowej:

„Z tego co z moich wykonań utrwalone zostało na płycie najbardziej podoba mi się ten kawałek z ‘Lonsome Cowboy Nando’, kiedy próbuję wcisnąć wers „Opiszę wszystkie maleńkie dyndające czułki tego stworzenia i powiem mu by to narysował by wyglądało na całkiem nowy gatunek meduzy” w tą samą przestrzeń, w której w wersji oryginalnej było „kopię go w twarz aż przestaje się ruszać.” Gdy pierwszy raz słuchałem tej piosenki z Frankiem, to bił mi tu brawo. Jeden z tych bezcennych momentów.” (cytowane przez Francesco Gentile na stronie Vladimira Sovetova)

„Dzień po koncercie w Genui (FZ nazywał go koncertem meduzy) poszedłem by spotkać się z nim w Hotelu Splendido w Portofino. Śmiał się pod wąsem (wiesz o czym mówię) i spytał czy podobała mi się jego niespodzianka dla mnie. Co mówi się Frankowi Zappie po tym jak zadedykował ci koncert? Powiedział mi o swoich problemach z zespołem i o tym, że będzie musiał przerwać tournee.” (email do Onno Gross)

Phialella Zappai, szczegóły techniczne

Phialella Zappai została opisana przez Nando i informacja o niej znalazła się w 21 numerze Journal of Natural History w roku 1987 na stronach 465-480. Oto niektóre szczegóły:

P. zappai wykazuje wczesne dojrzewanie gonad oraz ciągły wzrost, co sprawia, że może osiągać dojrzałość płciową więcej niż raz w życiu. Interpretacja tego fenomenu sugeruje, że hydroidy są prostym o małym zróżnicowaniu stadium larwalnym, podczas gdy meduzy są formami dojrzałymi.

Podgatunek meduzy o średnicy około 6 mm z czteroma czułkami, czteroma wewnętrznymi czułkowatymi wyrostkami pozbawionymi czułków oraz czteroma radialnymi kanałami z ciemniejszymi obszarami, na których rozwijają się gonady; brak zgrubień kanałów radialnych. Osiem statocyst z 1 – 3 statolitami, na wewnętrznej krawędzi kanału podparte na poduszeczce z komórek. Krótkie manubrium (jedna trzecia jamy dzwonu), z czteroma krótkimi wargami. Kanał umbiliczny jest obecny. Brak nematocyst. Niewielkie nematocysty na wargach.

Meduza przyrasta gwałtownie osiągając 3 mm średnicy w ciągu 10dni, ma kształt dzwonu z czteroma dobrze rozwiniętymi mackami wewnątrz radialnymi oraz ośmioma rozwijającymi się mackami ad-radialnymi. Gonady są dobrze rozwinięte a jaja wyraźnie widoczne. Manubrium jest wyraźne i zaczyna uwypuklać się ku górze. Czułkowate wyrostki są wciąż okrągłe z tendencją do wydłużania się wraz z mackami.  

[…]

Wiadomość obiega świat

Wraz z przesłanie wiadomości do Franka, Nando przekazuje historię meduzy do fanzinu Debra Kadabra (wydanie 14/15), a także przesyła materiały do Joe Black’a z Rykodisc.

Sprawa meduzy była być może wiedzą powszechną wśród biologów morskich lecz to dzięki Dawidowi Ocker’owi dotarła ona do zwykłych śmiertelników takich ja i ty.

Było to w trakcie prób do płyty ‘Yellow Shark’ około roku 1991 gdy Dawid wraz z żoną odwiedzili Franka w jego domu i zobaczyli małą ramkę nad kominkiem. Był tam biologiczny opis nowego gatunku, który Nando wysłał Frankowi.

Jakiś czas potem, powodowany dyskusją jaka na forum alt. fan frank-zappa rozgorzała w sprawie asteroidy Zappafrank, Dawid przesłał tę historię.

„Gdyby nie pomoc żony, która sama jest biologiem morskim, to naprawdę niewiele mógłbym powiedzieć o tym stworzeniu. Dzięki niej wiem, że należy do gromady Coelenterata, zwanej również Cnidaria (C w Cnidaria oznacza Csilent, gdyby cię to interesowało).” (przesłane do alt. fan frank-zappa)

Tak oto świat dowiedział się o tym tak szczęśliwie nazwanym stworzeniu. Tak przynajmniej myślę, że szczęśliwie, choć pamiętamy, że Dweezil, syn Zappy, na pytanie co sądzi o swoim imieniu, odpowiedział, że ojciec mówił mu, że to jego nazwisko raczej niż imię wpędzi go prędzej w kłopoty! Miejmy nadzieję, że nie przytrafi się to Phialella zappai!

Postscriptum

„Smutno mi się wspomina te wszystkie rzeczy. Za każdym razem gdy jestem w Stanach czuję, że czegoś mi brakuje. Przywykłem do wyjazdów do LA i odwiedzin w domu Franka, był on prostym człowiekiem, w jak najbardziej pozytywnym sensie tego słowa. Siadywaliśmy w jego pracowni i podekscytowany puszczał mi swoje najnowsze utwory. Naprawdę był zainteresowany moimi reakcjami (choć niczego przecież nie mógł ode mnie oczekiwać, jakiś uwag krytycznych czy czegoś takiego).

Zawsze tak było od czasu naszego pierwszego spotkania. Pamiętam gdy byliśmy w UMRK, wszedł do pokoju z filiżanką kawy, niecierpliwie czekając aż pokażę mu meduzę, a gdy ja skończyłem swój pokaz on rozpoczął swój. Filmy, nowe piosenki, sesje nagraniowe, partytury. Jak już powiedziałem, był jak chłopiec pokazujący swoje zabawki koledze, który przyszedł w odwiedziny. Nigdy nie spotkałem kogoś takiego jak FZ.” (Nando Boero, email do Andy Murkina)